#anonimowemirkowyznania
Jak sobie teraz wyobrażam, że miałbym studiować na dziennych dostając te 450 zł socjalu miesięcznie z czego 350 szłoby na akademik to myślę, że moje rzucenie studiów i pójście do roboty nie było złym wyborem. Po prostu nie dałbym rady przeżyć za tą stówkę (pół roku temu a co dopiero teraz) ani znaleźć+połączyć roboty ze studiami jako świeżak w większym mieście.
A wy z czego studiujecie/studiowaliście?
Pewnie spytali byście się dlaczego
Nie ma zamiaru nikogo wybielać, bo oczywiście całym sercem #bekazpisu
i już pomijając rosnące ceny... powie mi ktoś ile trzeba żreć żeby zamówić dla 4 osób, aż 2kg ryby na obiedzie? No i oczywiście narzekać będąc świadomym ceny jaką się widzi w menu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ja rozumiem steka w jakiejś znanej restauracji można sobie walnąć te 400g, płacąc nawet równowartość 200pln w takim Berlinie czy innym
Pobierz
źródło: comment_16596242220iSKFnSsli3PT6htolPzc8.jpg
Dobra Mirki co polecacie w tej sytuacji
Jak widomo będzie dodatek 3k zl. Do końca roku mają mi oddać mieszkanie w bloku więc będę płacił za niedługo za ogrzewanie itp czyli 3k należy się. Aktualnie mieszkam z rodzicami oni też dostaną 3k muszą złożyć wniosek a w nim numery pesel wszystkich domowników czyli mnie też, czyli nie będę miał możliwości np w grudniu uzyskać tych 3 tys bo juz mój pesel będzie
Zauważyliście żeby rosnące ceny wywołały na was zmiany w nawykach żywieniowych? Ja powoli dochodzę do wniosku, że tak:
- przestałem pić słodkie napoje, piję dużo więcej piwa bo jest tańsze,
- kupuję produkty coraz to gorszej jakości i przerzuciłem się na biedronkę (nawet chipsy które jem rzadko to kiedyś kupywałem te na które mam ochotę, teraz raczej te najtańsze np. TOP z Biedry),
- ogólnie jeżeli chodzi o alkohol to nie piję