@Dorogon: jak chcesz sobie takie przemyślenia ułożyć lepiej w głowie i znaleźć trochę nowych argumentów pokazujących i generalną słuszność, to polecamy wykłady niejakiego Alana Wattsa, których w youtubie jest bardzo dużo po angielsku. A jeśli język nie jest twoją mocną stroną, to na pw mogę podać link do polskich wersji.

Ogólnie opisywał on religie wschodu, tłumacząc tamtejsze pojęcia i abstrakcje na zachodni język pojęć i znaczeń. Bardzo dobrze opowiada i
  • Odpowiedz
Próbowałem dzisiaj #holotropicbreathwork i przyznam, że efekty były ciekawe. Wpadłem w taki jakby trans i przeżywałem co chwilę różne uniesienia emocjonalne.

Najpierw poczułem strach i tak jakbym odczuwał zło tego świata, nienawiść, zawiść, agresję, chciwość. Miałem obrazy takie jak np. Abel zabija Kaina - pierwsze morderstwo, z samej zazdrości o kogoś.

Potem zacząłem odczuwać pozytywne emocje, nadzieję, miałem wspomnienia z miłych chwil w moim życiu. Potem miałem takie obrazy jak matka przytula
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciekawy pogląd Michała Kicińskiego, jednego z założycieli CDProjekt, twórcy "Wiedźmina", jednego z najbogatszych Polaków:

Wierzy pan w reinkarnację?

– To nie jest kwestia wiary – wiem, że nie jestem tu pierwszy raz. Jako człowiekowi twardo stąpającemu po ziemi zajęło mi trochę czasu przekonanie się o tym. Musiało mi się to ułożyć w głowie. Pierwszy raz poczułem to w Indiach, podczas medytacji. Pojawiały mi się obrazy z poprzednich wcieleń. Miałem wrażenie, że je
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@steppenwolf90: ja bym powiedział że to jest makyo - w zen tak nazywa się iluzję umysłu w trakcie medytacji. Po prostu mózg dostaje errora od koncentracji i od tego że nie podążasz za swoimi myślami(a cale życie to robiłeś).
Każdy kto medytował dłużej niż tydzien - dwa ma takie doświadczenia, od euforii po kompletnego doła, w--------e itp. Też wydawało mi się że pamiętam swoje poprzednie życia, miałem uczucie jedności ze
  • Odpowiedz
Czakry to inne rozumienie czegoś co nauka nazywa gruczolami a energia czakr to nic innego niż praca z hormonami. Takie praktyki jak np qigong to nic innego niż pobudzanie pracy głównych ośrodków hormonalnych doprowadzając do ich równowagi. Dobry nauczyciel nie rozdziela tych 2 podejść.
Po prostu kiedyś nie mieli tyle narzędzi i takiej technologii żeby zbadać to dokładnie. Poznawanie czakr opierało się głównie na obserwacji. Dziś z odpowiednio rozsądnym podejściem wiedzą z
  • Odpowiedz