Czy to jeszcze wróci do poprzedniego stanu?
W granicach rozsądku zawsze lubiłam Halloween, delikatny czarny humor i takie tam, mimo, że raczej obchodzę święta Wszystkich Swietych po polsku i jest to czas dla rodziny, odwiedzania grobów i takie tam. Ot, przyjemna okazja do spotkania się, przebrania się za coś, makijażu, którego normalnie nie zrobiłabym w okolicach tej daty. Niektóre piosenki z playlist Halloweenowych i innych tego typu wpadały mi w ucho






























i od razu mogę napisać że to 5/10 jako film, jako remake może dostać 6/10
Ogromny plus za klasyczne podejście do Michaela (sposób działania, narzędzie zbrodni i charakterystyczne jego użycie), brak nowoczesnych FX (obawiałem się pójścia w kierunku gore i anatomii człowieka), no i unowocześniona, ale dalej klasyczna ścieżka dźwiękowa ze świetnym motywem przewodnim.
A teraz ogromny minus, scenariusz jest słaby, Laurie która miała zerwać z biedną "final girl" nie