#got #graotron Największym absurdem wszystkich sezonów było to, że w przedostatnim odcinku ostatniego sezonu, Cersei i Jamie mogli zrobić dwa kroki w bok i przeżyć. Absurd ten ukazaono w ostatnim odcinku, widzimy że nic tam nie jest praktycznie zasypane tylko mała kupka kamykow lezy na wyżej wspomnianych bohaterach co zresztą przeczy ostatniej scenie przedostatniego odcinka gdzie widać że całe podziemia się tam walą. Dramat. Totalny brak spójności i logiki.
Dobra jeden wpis, bo nie mam nerwów na więcej, problem w tym sezonie nie jest w tym, kto zasiadł na tronie, tylko w beznadziejnie poprowadzonej narracji. Odcinki były mizerne w scenariuszu (dialogi, schron w kryptach, Bran pod drzewem czeka na Nk... ) i w realizacji (wielka bitwa - gunwo widać, narada możnych Westeros bez służących i żadnego tła). Prawda jest taka że nie dali nam poczucia straty, nie było "mięsa" - w
@Clefairy masz rację, czuję że powinien coś odpisać, spierać się, ale kurcze to wszystko było tak słabe, że nie da się tego bronić, żal po prostu. Szczególnie jak się wpomni poprzednie sezony...
@serczi: No, już wcześniejsze sezony (zwłaszcza siódmy) powoli pokazywały te słabości. Faktycznie jednak w tym sezonie bohaterowie sprawiają wrażenie, jakby nie potrafili ze sobą rozmawiać. W kluczowych momentach scenarzyści ratują się cięciem i przenoszą akcję do innego miejsca. Taki Jon to miał chyba nie więcej, niż pięć kwestii dialogowych ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#got #graotron

No nie mogę przeboleć tego, jak to jest gównianie zrobione zakończenie. Brakowało mi tylko tego, żebyśmy dostali slajdy z podsumowaniem tego, co robią członkowie wszystkich frakcji jak pod koniec jakiegoś RPG typu Fallout: New Vegas.

W ogóle całe to zakończenie jest tak oderwane od wydarzeń 8 sezonów, jak tylko się da.

W końcu skoro 8 sezonów sprowadziło się do tego, że skłócone rody Westeros można pogodzić zwykłą przemową, w której
XD

Tyrion - #!$%@? sroka będzie super królem, bo podróżował za mur. Czaicie? Kaleka za murem i dodatkowo opowiada fajne historyjki


Zajebisty ten nowy król bulwo. Cały czas ktoś go targał na plecach. Jakby kryterium podróży było najważniejsze to jakby Hodor zyl to byłby królem, bo na swoich plecach tę srokę taszczył.

No kurde przez tyle sezonów Bran NICZEGO NIE ROBIŁ. Nie ma żadnej aluzji do tego że byłby spoko królem. Równie
Pobierz
źródło: comment_WuXQ9q0pgmzeBIGfo6HMQcrMXo2m0pJv.jpg
Jakoś mi tak trochę smutno, trochę pusto, trochę dziwnie. Nie podobał mi się ten sezon i nie podobało zakończenie, ale to w końcu Gra o Tron a nie Władca Pierścieni, tu może wydarzyć się wszystko. Ten serial "wyciągnął" mi 9 lat z życia (wliczam jeden rok w której jej nie było, bo i tak nadal żyło się tym serialem), była ze mną przez początki liceum, wejście w "dorosłość" nowe przyjaźnie, "miłości", załamania
Odcinek był spoko, przynajmniej dla mnie, ale ... miał by on sens gdyby jakiekolwiek wątki prowadziły do takiego zakończenia, gdyby pokazano wcześniej chociaż namiastkę tego, że Bran faktycznie ma zadatki na króla, że Daenerys przestaje martwić się o ludzi a nie zmienia zdanie w ciągu kilku dni. To samo tyczy się postawy Szarego Robaka, który morduje jeńców. Rozumiem, że zamysł twórców był taki, że był on wściekły za to co spotkało Misandei