Mirki/Mirabelki

Potrzebuje kupić kurtkę zimową, taka która ochroni przed śniegiem, deszczem, wiatrem. W swoim szpeju mam koszulkę termoaktywna, bluzę która stanowi warstwę przejściową oraz softshell. Potrzebuję jakieś warstwy na zewnątrz która ochroni od niekorzystnych warunków, chodzi mi coś z membraną albo Gore-Tex. Przeszukiwalem dziś internety oraz byłem w sklepie i wszystkie takie kurtki kosztują koło 1000zl ( ͡° ʖ̯ ͡°). Ma ktoś polecić jakiś sprawdzony tańszy model??

#trekking
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rubens117 btw tribord robi chyba najlepsze jakościowo ciuchy w deca. Jestem też żeglarzem i na wszystkich rejsach niemorskich używam kurtki z triborda i jest git, jeszcze mi nie przeciekła.
  • Odpowiedz
@rubens117: ja kupilem hi-mountain za 400zl. Membrana 10K. Uwazam, ze nie ma sensu kupowac kurtki typowo zimowej na zimę. Kurtka jako warstwa zewnetrzna ma chronic przed wiatrem i opadami oraz oddychac. Chcesz zeby bylo cieplo to zaloz polar pod to. Zrobisz pare krokow to i tak sie rozgrzejesz. Uzywam przez caly rok.
  • Odpowiedz
@Crisu: wszystko zależy chyba od regionu Europy. W Polsce przeważnie chcą zadatek, czyli jakąś bezzwrotną przedpłatę. W innych krajach już tak nie ma. Tam każdy rozumie, że żyjemy w pandemii.
  • Odpowiedz
lol, ta książka kosztuje teraz prawie 400 zł xd


@ciemnienie: ło kurła, lepszy zarobek niż na GME można mieć, muszę wygrzebać swoją ( ͜͡ʖ ͡€)
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Czołem. Planuje w weekend pójść w góry Izerskie i chciałbym wejść na Smrk. Czy to możliwe, legalne w aktualnej sytuacji?
Do tego mam w planach Borowkowa i chciałbym zajechać do sklepu w Czechach, tuż za granicą na przeleczy lądeckiej. Lepiej samochodem podjechać czy iść piechotą. Najlepiej było by pojechać aż do Jawornik i Paczkowa jako tranzyt.
Jedna z osób towarzyszących jest już po szczepieniu i ma kod QR. Respektują to w Czechach
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@broqul: Niby jest prywatna, ale nikt tego nie pilnuje. Dojscie do poczatku jest malo intuicyjne, a oznaczenia na skalach zamazane farba. Pewnie jakas prywatna firma organizujaca wycieczki nie chce, zeby ludzie chodzili na wlasna reke. Trudnosci brak, jest jedno pionowe miejsce z krotka drabinka, ale raczej nikomu nie sprawi wiekszych problemow. Czas - nie pamietam dokladnie ale wydaje mi sie ze ok. 45m + zejscie (juz normalnym szlakiem)
  • Odpowiedz