- Ale #!$%@?, no cześć Areczku, jak tam ta cała akcja z kodem promocyjnym? Jaką kwotę daliśmy?
- 125 zł
-Kurde, coś za dużo. Jaki jest minimalny koszt zakupu żeby skorzystać z kodu?
- 12 zł
- #!$%@? Areczku, ale jak 12 zł jak promocyjnie 125 jest?
- W sumie jak tak teraz myślę chyba mi się #!$%@?ło i na odwrót jest a ja już do excela wpisałem xDD
- Dobra, #!$%@?
-pani z glovo ma się z nią kontaktować - no to trzeba korzystać z zakupów, a w razie czego oddać glovo to co zostanie. Autorem promocji było glovo, wszystko odbyło się zgodnie z regulaminem, nie ma podstaw by glovo domagało się zapłaty za te zamówienia. No chyba że ktoś robił specjalnie nowe konta.
9.30 Dzwoni Pan Ukrainiec i mówi, że czeka na zamówienie wraz z kolegami pod sklepem, ale obsługa informuje, że nikt nic nie dostanie. Prosi, żeby anulować zamówienie, ale już nie można.
10.00 Dzwoni Glovo w sprawie zamówienia ze sklepu. Dostałem kupon na 12 złotych na konto Glovo i zwrot nadpłaty powyżej 125 zł na konto bankowe. Płaciłem blikiem bez podpiętej karty.
#glovo
Otrzymał ktokolwiek zamówienie opłacone tym kuponem?

Z tego co widzę to:
-Jeżeli ktoś miał podpiętą kartę do aplikacji to Glovo pobrało z niej pieniądze bez poinformowania o tym użytkownika.
-Osoby które nie miały podpiętej karty straciły kupon a Glovo zmieniło formę płatności na "cash".

Czyli Glovo wprowadza w błąd swoich użytkowników i zmienia formę płatności oraz anuluje zamówienia bez poinformowania o tym. Totalnie zero kontaktu, żadnej wiadomości.

Dodam że czytając opinie w