PERONIARZE, którzy przyszliście na giełdę nie po to, by unieść ciężar rynku, lecz by drżeć przy pierwszym jego oddechu. AntyPolakami jesteście.
Wy, którzy nazywacie się inwestorami, a w istocie jesteście tylko przechodniami na peronie. Wystarcza jeden chłodniejszy poranek na wykresie, by porzucić wszystko, w co jeszcze wczoraj rzekomo wierzyliście.
Jakże liche musi być przekonanie, które kona przy minus dwóch procentach. Jakże kruche musi być serce, które bierze zwyczajny ruch ceny za koniec świata.
Wy, którzy nazywacie się inwestorami, a w istocie jesteście tylko przechodniami na peronie. Wystarcza jeden chłodniejszy poranek na wykresie, by porzucić wszystko, w co jeszcze wczoraj rzekomo wierzyliście.
Jakże liche musi być przekonanie, które kona przy minus dwóch procentach. Jakże kruche musi być serce, które bierze zwyczajny ruch ceny za koniec świata.






















źródło: image
Pobierzźródło: image
Pobierzźródło: image
Pobierz