Moim największym osiągnięciem giełdowym okazała się sprzedaż moich najbardziej pewnych papierów z zyskiem (Alphabet i Servicenow) po to żeby uśrednić za tą kasę największe śmieciuchy po spadkach.
Lekcja życiowa, że nigdy nie można być niczego pewnym i czasami gówniane sytuacje prowadzą do dobrych rezultatów. Jak nie wiecie o czym mówię to sprawdźcie premarket na nich obecnie.
#
gielda