Dzisiaj przeczytałem (https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Odkrywaj-Pomorskie-rowerem-przez-Mierzeje-Wislana-n158198.html), że można sobie spokojnie dojechać rowerem do Piasków (tak to się odmienia?), właściwie pod samą granicę. Ktoś jeździł i może powiedzieć jak w praktyce to wygląda:
a) z promem w Świbnie? Tzn. czy często jeździ i czy rzeczywiście 5 zł za kurs?
b) z trasą po drugiej stronie. Tzn. to rzeczywiście jest w miarę spoko ścieżka rowerowa, czy piaszczysta leśna dróżka? Da się tam w sezonie przejechać, czy
a) z promem w Świbnie? Tzn. czy często jeździ i czy rzeczywiście 5 zł za kurs?
b) z trasą po drugiej stronie. Tzn. to rzeczywiście jest w miarę spoko ścieżka rowerowa, czy piaszczysta leśna dróżka? Da się tam w sezonie przejechać, czy































Tak samo można robić z hulajnogowym rakiem, co zresztą pokazała Warszawa.