Wpis z mikrobloga

Dzisiaj przeczytałem (https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Odkrywaj-Pomorskie-rowerem-przez-Mierzeje-Wislana-n158198.html), że można sobie spokojnie dojechać rowerem do Piasków (tak to się odmienia?), właściwie pod samą granicę. Ktoś jeździł i może powiedzieć jak w praktyce to wygląda:
a) z promem w Świbnie? Tzn. czy często jeździ i czy rzeczywiście 5 zł za kurs?
b) z trasą po drugiej stronie. Tzn. to rzeczywiście jest w miarę spoko ścieżka rowerowa, czy piaszczysta leśna dróżka? Da się tam w sezonie przejechać, czy przypomina przebijanie się przez ścieżkę w Sopocie.

Z góry dziękuje za odpowiedzi!

#rower #rowerowetrojmiasto #gdansk
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Tomaszku: a) Tak, można kartą. W szczycie pływa praktycznie non stop
b) po jakiej drugiej stronie? R10 jest po północnej.

Trasa jest spokojna i tylko momentami spotkasz ludzi idących na plażę. Nawierzchnia szuter przez 90% czasu do Krynicy, dalej jechałem tylko kiedyś asfaltem więc nie wiem jak wygląda. Pewnie podobnie
  • Odpowiedz
@Tomaszku: z promem nie pomogę.
Ścieżka od Sztutowa - kawałek lasem, kawałek szosą, później ścieżką musisz się przebić w Krynicy Morskiej. Tam trzeba uważać, bo ruch jak w Sopocie.
Dalej jest albo ścieżka albo szuter dobrej jakości aż pod sama granice.
  • Odpowiedz