Spotykacie się czasem z tłumaczeniem ludzi przy kości, że są grubsi "przez geny"?

Ja słyszałem to dziesiątki razy, i nigdy nie wiem...


Osoby które się tak tłumaczą, najczęściej za dowód uznają fakt, że ich rodzic(e) też mają ten problem.


Żeby nie było: zdaję sobie sprawę, że jakiś odsetek jest otyłych z niezależnych od siebie przyczyn zdrowotnych. Ale ten ułamek uważam za pomijalnie mały.

#przemyslenia #firstworldproblems #takietam #takiekurnazycie
- Mamo, mamo, dostałem nobla, jutro jadę po nike, moja trzecia książka sprzedała się w 300 tyś egzemplarzy, a przecież to nie bestseller, żaden gniot!

- Łyżeczki nie umyłeś...

- Co?

- Mam już dosyć mycia po tobie, zrób coś wreszcie w życiu, zajmij się, a nie pierdoły.

- ...

Tak wygląda życie z rodzicami. Chcesz tak żyć? Zadzwoń: 0-700-NIEBIESKA-LINIA.

#firstworldproblems
@BrygadaWypok: Jest w tym logika, drugiego Nobla prawdopodobnie nie będzie, nakład książki się rozejdzie i nie wiadomo jak następna. A stała praca i 1800zł co miesiąc to może niewiele, ale pozwala na poczucie stabilności… kredyt można wziąć, psa przygarnąć i wiadomo co będzie się robić za rok, trzy albo pięć
Mirki, muszę wam się przyznać: moja sytuacja na tzw. studiach jest więcej niż tragiczna. To katastrofa.

Całą sesję letnią (ogółem czerwiec) przeleżałem w szpitalu i w domu na rekonwalescencji, bo nie mogłem chodzić. Myślałem sobie, że jakoś to będzie, jest jeszcze wrzesień. No cóż, miałem wtedy 2 punkty ECTS, za zaliczenie wf i etyki zawodowej. Opuściłem wszystkie kolosy z ćwiczeń, jakieś pojedyncze zaliczenia były tylko dlatego, że po prostu wykładowca gdzieś wyjeżdżał
Kiedyś za czasów pierwszego Xboxa gdy posiadałem jeszcze GameCube, PSXa i parę innych konsol miałem jeden problem ten z tych problemów pierwszego świata, za dużo gier, same piraty, ssałem z neta wszystko co wychodziło, nagrywałem, sprawdzałem czy działa i na stojaczek z płytami, później musiałem kupić takie kolejne dwa stojaki podłogowe, i ciągle ten sam problem, w co tu grać tyle wypasów, teraz już wszystko legal bo pracuję to wiadomo, można sobie
@Zioman: Wiem że nie wszystko muszę ograć ale często chcę, normalnie to bym raczej nie inwestował kasy w np. Giana Sisters, prawdę mówiąc nawet nie wiedziałem że ta gra w ogóle istnieje :) nie chodzi też o to że rzucam się na wszystko co darmowe czy to gra czy chleb w sklepie z wczoraja ale mimo że gry w różnych gatunkach a ja nie każdy gatunek lubię to jednak widać że
wczoraj zapomniałem karty płatniczej zbliżeniowej ze sklepu (ogólnopolski market), z historii na koncie wyśledziłem ją i pojechałem do tegoż sklepu. Mówię w informacji co i jak, Pan mówi, żebym przygotował dowód i przynosi z zaplecza plik kart, tak na oko ze 30 i wśród nich była moja #tylewygrac Zastanawia mnie jednak, czy takie ich postępowanie jest w ogóle zgodne z #prawo. Dla mnie ok, bo moje #konto nie było ruszone i
kojarzycie może taki komiks, w którym rozmawia facet z kobietą a rozmowa wygląda mniej więcej tak:

M: Kochanie obraziłaś się?

K: Nie.

M: Ale widzę, że coś jest nie tak. Czy zrobiłem coś nie tak?

K: Nie

M: A może czegoś nie zrobiłem co powinienem?

K: Nie

M: A może pomyślałem, ale tego nie powiedziałem...

K: Może

czy coś takiego?

#firstworldproblems
Zauważyłam, że jak jem wszystko - w tym fastfoody i cały szajs - to jedzenie jest prawie neutralne i bez podniety. Jak jem zdrowo, mało tłuszczów i sosów, więcej owoców etc to nagle dostrzegam cały ten szajs w niezdrowym zarciu. Fastfoody cuchną, parówki i wszystko co "gorsze" smakuje jak kupa zmieszana z papierem i odrobiną mięsa. Szynka (taka na chleb) poniżej pewnego pułapu cenowego staje się niejadalna. Wychodzi na to, że jakbym