Mirki. Przyśnił mi się obraz...

Kolorystyka żółto-pomarańczowa, lekko ciemna. Coś, jakby narysowany był w jaskini oświetlany ogniem. Przedstawiał grupę ludzi, którzy zwróceni byli w kierunku lewej strony obrazu(coś tam było, ale nie pamiętam). Grupa tych osób była w trakcie ściągania masek. Niektóre były takie jak w greckim teatrze, reszta była inna, ale nie pamiętam jak wyglądały.

Te osoby to chyba były "sticki", ale nie jestem pewien.

Fajnie byłoby znaleźć coś przypominającego to
#firstworldproblems

Nie będę ukrywał, że zdarza mi się wrzucić na mirko jakiś jeden czy drugi obrazek również w celu przetestowania go przed puszczeniem na #reddit (obrazki ogólnodostępne z netu ale zawsze sprawdzam przez karmadecay.com czy aby nie jest to jakiś repost, bo jak coś było, to najczęściej olewam, choć na reddit duplikatami nikt się nie przejmuje, ba przy lepszym opisie jest szansa na więcej karmy niż miał oryginał)

Kilka razy zdarzyło mi
Zenonu nie chce sie robić obiadu, Zenonu dzwoni po pizzę. Zamawia duża super supreme. Pani mówi:

- Zenonu weź dwie średnie w tej samej cenie

Zenonu mówi:

- a #!$%@?, dawaj.

Zenonu myśli - zjem jedną a drugą odgrzeje sobie jutro, ale Zenonu zjada obie popijając radośnie tanią whiskey.

Teraz Zenonu boli brzuchu z przejedzenia choć pizzę zjadł 5h temu :( Gupi Zenonu...

#firstworldproblems
kuźwa mać zawsze jak jadę na domek rodzinny przy jeziorze to na drodze dojazdowej na drutach siedzi sobie myszołów, zawsze siedzi jak nie mam aparatu przy sobie. No i mówię sobie nie tym razem, wróciłem do domu szybko wziąłem aparat i go jak zwykle już nie było (°°

Kiedyś ustrzelę mu fotkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#firstworldproblems #