Mirki, kolejny odcinek, tym razem nie testu, ale czegoś co nazwałem "Bez scenariusza", bo powstaje... no tak, zgadliście, bez scenariusza powstaje. Jednym zdaniem, biorę kumpla do testowanego auta i pitolimy. Najpierw myślałem, że to będzie za długie, ale potem popatrzyłem na kilka filmików lubianych Zachar OFF i Moto Doradcy i stwierdziłem, że Wy chyba lubicie jak ktoś dużo gada. Więc filmik jest długi i cały czas gadamy :)
Miłego oglądania!
P.S. Oglądacza
@escoban: późna odpowiedź, ale może ci się przyda. Jeżdżę Stilo 1.4 z 2004 roku. Samochód bezawaryjny, oczywiście przy regularnie robionych przeglądach i wymianach materiałów eksploatacyjnych. Dużo zależy od tego jak zadbany będzie dany egzemplarz - zaniedbane mogą być kosztowne w utrzymaniu i sprawiać problemy. Jeśli masz jakieś pytania, to chętnie odpowiem.
Mirki, chwalę się, dzisiaj przypadkowo rozwiązałem wieloletnią zagadkę. Zagadkę, której nie były w stanie rozwiązać liczne tęgie głowy. A zagadka brzmi: co spowodowało, że projektant Fiata Multipli Roberto Giolito wypuścił swoje wypociny z deski kreślarskiej na światło dzienne, a jego przełożony zdecydował o uruchomieniu seryjnej produkcji tego samochodowego koszmaru. Okazało się, że prawda jest banalna. Moja pięcioletnia córka, w trakcie parkowania na terenie przedszkola wypatrzyła ów cudaczny pojazd i obwieściła z wrodzonym
Pobierz
źródło: comment_ctCNA2SUwj14Ull9E1aarM0yrrRzN8Hx.jpg
@kuraku: Kuce pod maską to nie wszystko ( ͡° ͜ʖ ͡°) Pomachaj mi kiedyś!
@KAROO: Moje Ferrari ma 131, u mnie tylko diesel wchodził w grę, a co do koloru to chciałam czarny albo granatowy, ale teraz myślę, że w czerwieni ładnie się prezentuje. 1.4 t-jet 3-drzwiowe i niezajechane chyba ciężko znaleźć, co? Ile ja się namęczyłam żeby znaleźć moją z tym silnikiem i w dobrym
@AdrianV91: 100 km to nie jest trasa ;) Po prostu specyfika tego auta tj. mały silnik + średnio wygodne wnętrze, nie pozwala na to by można było wygodnie pojechać nim na wczasy do Chorwacji.

Ja parę razy zrobiłem trasy po 400 - 600 km Seicentem (w kwestii wygody podobna półka jak panda) i to była masakra, kark i kręgosłup napierdzielały jeszcze na drugi dzień ;)