Kieruję swoje wątpliwości do doświadczonych duchowych poszukiwaczy - może natchniecie mnie jakąś myślą. Od pewnego czasu zastanawiam się nad tym, co stało się z moją chęcią dążenia. Ostatnio w życiu staram się realizować jakiś ideał kontemplacji, ale przez to całkiem uleciał cel. A może inaczej - celem jest samo bycie. Co jednak z posiadaniem? Jak mierzyliście się z tym problemem na duchowej ścieżce, kiedy gdzieś zanikała motywacja czy ambicja? I nie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Nemayu: Nie zgodzę się. Przewodnicy duchowi są bardzo ważni, bo możemy się na tej ścieżce pogubić - stąd właśnie moje pytania. Co więcej, sam brak ekscytacji to nic wielkiego, droga duchowa wiąże się z tym, że znikają wielkie góry, ale i doły.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jaki jest najszybszy sposób na zasmakowanie #nonduality?

Od wielu lat walczę z #nerwica i #depresja, leki i te-ra-pia nie działają, okoliczności zewnętrzne są niefajne, więc pomyślałem, że nawet kilkunastosekundowe epizody niedualności mogłyby dać mi ulgę dzięki poczuciu, że nie jestem uwięziony w swoim nie za zdrowym i nie za atrakcyjnym ciele, a przepełnione cierpieniem życie kończy się nieistnieniem. Nie wybiorę #psychodeliki
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Jaki jest najszybszy sposób na zasm...

źródło: comment_1673169246tWuTcyOO9wGRc31PPCTXAO.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jadnakz tego co się orientuje to chyba raczej polega na akceptacji wszystkiego jak jest, a nie na ucieczce


@plemo:

cały rozwój duchowy polega na akceptacji
akceptacja pozwala na zmianę i
  • Odpowiedz
Pytałem tutaj jakiś czas temu o wskazówki - co może mnie pchnąć na duchowej drodze. Nie uzyskałem satysfakcjonującej odpowiedzi, ale sam trafiłem na pewne rzeczy albo wedle powiedzenia: Kiedy uczeń jest gotowy, nauczyciel sam się pojawi, zostały mi podane na tacy nauki. W zasadzie dojrzałem do nich.

Do tej pory w głównej mierze zgłębiałem buddyzm; cenię i niezwykle szanuję, ale nie współgrał on do końca z moją duszą i potrzebami. Jednak "postać"
budep - Pytałem tutaj jakiś czas temu o wskazówki - co może mnie pchnąć na duchowej d...

źródło: comment_1672336483IgEjBST2mxuGrvtldB3JXO.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@budep: Kiedy zdasz sobie sprawę że świat nie jest tylko taki jak go widzisz ograniczonymi zmysłami wszystko staje się inne, nie? Antropozofia Steinera, teozofia, czy prawa z Kybalionu to takie "new age" - zmixowane wątki z różnych religii, ale nie łykaj wszystkiego jak leci. Trzeba poznać różne poglądy i samemu wyciągnąć z nich własne wnioski.

napiszę tylko, że wiedza nas wybawi.


Samorozwój jest jedyną dobrą ścieżką w życiu. Nawet jeśli
  • Odpowiedz
@budep:
Wszystko, co nas spotyka, zostało przyciągnięte przez nas samych. Tak uważam.

Na podstawie postów, szanuję cię za to, że, tak jak w opisie profilu, próbujesz, starasz się, brodzisz w tym bagnie. I za to, że rozdzielasz tekst na akapity.
  • Odpowiedz
Mirki czy mam odnośnie ogólnych zasad #religia vs teoria w tym #buddyzm po licznych przemyśleniach właściwe teoretycznie stanowisko.. czy może jest coś jeszcze..

chodzi mi o tzw. negatywne lekcje karmy, czy w ogóle nauke o grzechu, jak np. miał sie z kimś chyba niestety taki związek i jest się siłą rzeczy związanym niestety w jakis sposób, np. jak ta osoba ma mega negatywną karmę, nie chce pracować, grzeszy -
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nutka-instrumentalnews: Negatywna karma wynika z ignorancji - cały czas popełniasz te same błędy i dlatego cały czas dostajesz takie same negatywne rezultaty + jaki jesteś takich ludzi i sytuacje do siebie przyciągasz. Negatywna karma musi być przyjmowana z akceptację, co się w twoim życiu nie dzieje musisz po prostu bez zbędnego użalania się nad sobą starać się dawać z siebie tyle dobra ile potrafisz i obserwować swoje zachowanie czy na
  • Odpowiedz
@Painless: ok to zgoda, ale chyba nie uważasz że ludzie w miarę inteligentni powinni chyba sprawdzać ową karmę u innych osób, znać ją u siebie i jakoś przewidywać co może być jedna z drugą?

Pytanie dlaczego tego nie ma nawet w podręcznikach klasycznych o związkach? nie mówię o nauce np. koscioła naszego nomen omen K. Wojtyła o tym pisał w innym aspekcie ale zawsze.. paradoksalnie w kraju gdzie tym sie
  • Odpowiedz
'Czym jesteś?' zapytałam.

'Nie wiesz?'

'Nie.' Zastanawiałem się, dlaczego oczekuje ode mnie zadania pytania, na które już znałem odpowiedź. Jako osoba autystyczna, byłam (i często nadal jestem) bardzo dosłowną osobą.

Jego
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fraterperdurabo: Nawet jak na to spojrzysz tak jak ta starożytna kultura to nie jest to jakiś całkowity pesymizm gdyż istnieje możliwość wyzwolenia. A w późniejszym buddyzmie nie-dualistycznym to już w ogóle samsara=nirvana.
Patrząc się z naszej zachodniej współczesnej perspektywy ezoterycznej (np. poglądy Roberta Monroe) ciąg reinkarnacji to intensywna szkoła w której jesteśmy. Poprzez kolejne życia uczymy się, doskonalimy, rozwijamy i zyskujemy mądrość. Przerabiamy życiowe lekcje. Aż w końcu stajemy się
  • Odpowiedz