po kilku latach na drogach w UK, gdy wypożyczyłem auto w PL poczułem się jak na dzikim wschodzie. Zero przestrzegania zasad ruchu drogowego, centrum miasta i 120km/h - a czemu nie, przecież policja akurat nie patrzy, wymijanie na trzeciego? Co chwila. Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej - a zmieszczę się.
Wcale mnie nie dziwi, że statystyki wypadków drogowych w Polsce są tak wysokie. Tam nikt nie jeździ zgodnie z przepisami.
P------ę wolę ciapatych
  • Odpowiedz