639 612 + 107 + 109 + 105 + 112 = 640 045

160. dzień z rzędu na rowerze, 10. #100km pod rząd, 17. w sierpniu i 38. w tym roku ( ͟ʖ)

Średnie dzienne:
faxepl - 639 612 + 107 + 109 + 105 + 112 = 640 045

160. dzień z rzędu na rowerze, 10...

źródło: 0827

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakieś 100 metrów ode mnie, dzisiaj są dożynki. Testują teraz nagłośnienie i jak puszczają bas, to dosłownie dom sie trzęsie i drzwi u mnie w pokoju, a ja mam wrazenie jak bym był lekko gluchy, cos jak podczas słuchania muzyki w klubie, i mimo ze niby nie puszczają tego jakos głośno. Co to bedzie wieczorem, bo na razie tylko testy...
Czemu z takiej odległości aż takie perypetie?

#pytanie #muzyka
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Jest koniec sierpnia, prawie środek nocy, wczoraj była burza, dzisiaj cały dzień słońce ale dzięki przyjemnemu wiaterkowi nie aż tak nękające, czujesz zapach świeżo skoszonej trawy z łąki po lewej i swierkowego zagajnika który masz po swojej prawej stronie, idziesz polna droga lekko chwiejnym krokiem, kilometr wstecz zostawiłeś resztki swoich znajomych z którymi spędziłeś przyjemnie czas na tańcach do muzyki Zakopower i Krzysztofa Krawczyka rozpiliscie także kilka flaszek i piwek pod lokalnym
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ElectroNICK: nie tylko na dożynkach ( ͡° ͜ʖ ͡°) w ogóle fajne są te poruszenia ekip na widok radiowozu ( ͡° ͜ʖ ͡°) i potem każdy stoi twarzą do budynku, tyłem do ulicy, patrząc w ścianę albo z jedną ręką pod kurtką xD no nic dziwnego, naprawdę xD
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 9
pyszna pajda chleba cebulowego ze smalcem i ogórkiem malosolnym na #dozynki w Domaszczynie ( #wroclaw ) okraszona kieliszeczkiem nalewki aroniowej z sołectwa numer 3 to fantastyczna odmiana dla wroclawskich zlotów foodtrackowych
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
@diogene: ale mówisz o cenach chyba tego chłamu festyniarskiego, a ja podchodzilem do tych poprzebieranych pań ktore miały stoiska swoich sołectw(?). Zjadlem 2 zupy za 15zl, świeżonkę za 10zł, kumpel zjadl bigos za 10, zupe za 5 i jakiś dziwny makaron z grzybami za niecałe 10. Do tego sprobowalem z 10 roznych nalewek
  • Odpowiedz