W biurze bardzo często leci u mnie czarny humor i szukam nowych kawałów z kategorii te "mocne".
Żeby nie było, że tak za darmo, to poniżej jeden z moich ulubionych:
Jest sobie facet, życie mu się totalnie nie układa. Żona zdradza, firma plajtuje, dzieci mają go w dupie, kumple też.
Chłop stwierdził, że szkoda się męczyć, wziął kawał sznura i idzie na polankę pod lasem dokonać żywota. Znalazł już fajne miejsce, wszystko sobie szykuje, ale
Żeby nie było, że tak za darmo, to poniżej jeden z moich ulubionych:
Jest sobie facet, życie mu się totalnie nie układa. Żona zdradza, firma plajtuje, dzieci mają go w dupie, kumple też.
Chłop stwierdził, że szkoda się męczyć, wziął kawał sznura i idzie na polankę pod lasem dokonać żywota. Znalazł już fajne miejsce, wszystko sobie szykuje, ale





























Czytać z Podlaskim akcentem:
- Tata, ja chce mieć chłopaka.
- Toż cholewy do Ciebie smali ten z Borowiny Kościelnej. Dobry chłop. Duża obora. Parobków chmara. Chata duża, matka w grobie leży, będziesz tam panią.
- Ale ja go nie chce. Ja chcę adwokata z Białegostoku. Takiego po dobrych studiach!
- Ni chu ja!!!
Komentarz usunięty przez autora Wpisu
Komentarz usunięty przez autora