Dzięki zaangażowaniu m.in Cecylii Malik, autorki filmu dokumentalnego "Siostry rzeki", minister klimatu uchylił w całości decyzję o budowie zapory w Siarzewie obok Ciechocinka, uznając odwołanie ekologów za zasadne.

Czyli w grę wchodzą pieniądze. Już nie tylko ignorancja, ale i biznes.

Przede wszystkim biznes. I ten biznes dotyczy paru osób. Planowana zapora w Siarzewie będzie produkowała tyle prądu, co 15 wiatraków. A będzie kosztowała nas, społeczeństwo, 5 mld zł. Sytuacja jest więc taka, że my,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach