Mireczki, jak już się pożenicie*, to pamiętajcie, ZAWSZE słuchajcie żony jak mówi że coś ważnego jest do zrobienia. Na przykład sprzęgło w aucie.

Zwłaszcza jeśli mówi to od dłuższego czasu.

Inaczej skończycie jak mój ojciec, drżąc w strachu przed swoją żoną i jej gniewem, który uderzy gdy małżonka rzeczona wróci z pracy, bo akurat w drodze do pracy auto padło i trzeba było organizować akcję sprowadzająco-dowożącą, a przecież wcześniej na jej prośby
#coolstory #coolstorychyba #dobrerady

Mirki odkryłem sposób na prokrastynację!

Ja mam to do siebie, że często wiele spraw w domu odkładam na później i internet mnie odciąga od ważnych rzeczy!

Od 3 lat w domu używam tylko mobilnego internetu... z uwagi, że często zmieniam mieszkania, chociaż ostatnio od 2 lat nie zmieniłem mieszkania, to jakoś nie jestem w stanie przywiązywać się "kabelkiem" od internetu.

To "mobilne" co mam jest okej... Duże pliki ściagam
#gorzkiezale #dobrerady

Jeszcze parę lat temu można było przyjąć pod swój dach całkiem obcą osobę. Dać nocleg, jakieś jedzonko i spędzić miło czas, rozmawiając o Korwinie do 6 rano. Człowiek się czuł pomocny i zadowolony był z siebie. Nowa znajomość powstawała.

Chcesz być miły, chcesz być gościnny. Ufasz znajomym, że ich znajomy "jest bardzo spoko, jest bardzo ok". Fajnie będzie kogoś poznać, myślisz.

Niestety. Znajomi waszych znajomych to albo alkoholicy, albo zwykłe
@marwiec-: Eeeee, nie tak szybko, przezornie opłacam pod stołem zwiazki zawodowe, a to chroni mnie przed takim manewrami, ale dostałem swój pierwszy dyscyplinarny wpis do akt i ostrzeżenie, że następnym razem bedzie dyscyplinarka.... bla, bla, zobaczymy. Liczę na interwencje jednej osoby ze zwiazków w poniedziałek, tak że gość który mi wypisał te papiery może je jeszcze zjeść, tym bardziej, że popełnił błąd formalny a tu niestety ostatnio cała zabawa w pracy