Mam wrażenie że od jakiegoś czasu niektóre partie musztardy roleskiej mają nawalone octu obrzydliwie.
Głownie chyba staropolska i kozacka chyba mi sie taka trafiła. Stołowa od dłuższego czasu tak jakby miała nieco więcej octu, albo mi sie smak zmienił - ale ona to tak akceptowalnie. Te dwie pierwsze jak ostatnio miałem, to jedna cała do kosza poszła.
Póki co do Jerozolimskiej i Saperskiej nie straciłem jeszcze zaufania.

Macie podobne wrażenia?

#musztarda
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Janusz2012: a ja odkryłem Stołową Pegaz. Jak dla mnie najlepsza. Innych tego producenta nie miałem okazji spróbować, ale jak potem spróbowałem Kamisa to od razu poszła do śmieci, niejadalny syf.
  • Odpowiedz