Już wiem co mi nie pasuje w DS3 i sprawia ze gra nie ma sensu za bardzo bo tylko dodge i atak. Przestrzeń. Autentycznie w DS3 nie ma czegoś takiego że ustawiasz sobie przeciwników w drzwiach czy coś. Dodatkowo większość bisów ma umiejętność znikania w sekundę i pojawiania się w innym miejscu. Nie ma kompletnie zarządzania polem walki. A w dwujeczce to łooo panieee. Mąż przeciwko sobie 5x przeciwników? Cofnij się i
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

co mi nie pasuje w DS3 i sprawia ze gra nie ma sensu za bardzo bo tylko dodge i atak. Przestrzeń


@Marek_Kodrat: jest w tym sporo racji, okazjonalnie napotka się poustawiane wybuchowe beczki i ich ekspozycja jest tak oczywista, że kamera praktycznie sama na nie najeżdża, ale lokacje to jedno, większym problemem, zwłaszcza w porównaniu z DS2, jest zarządzanie staminą, a właściwie jego brak... w DS2 zrobiłeś o jeden cios
  • Odpowiedz
  • 1
@tarkaz: a tak juz zapomniałem że w DS3 były 6 ataków ultragreatswordem a w DS2 3 ataki. Faktycznie, i jeszcze jako gracz pvp szybkie picie estusa to duża wada. Między atakami można spokojnie sobie wypić.
  • Odpowiedz
Mam nieustanną bekę czytania tych wszystkich coachingowych bredni w kontekście Soulslike'ów jak to te gry kształtują charakter, uczą uporu w dochodzeniu do celu, pokonywania własnych ograniczeń etc.

Czuję się trochę jakbym słuchał kogoś kto nieironicznie twierdzi, że wątki romantyczne z rpgów miały pozytywny wpływ na czyjeś relacje z kobietami xd

Siedzi się w takiej gierce w 100% bezpiecznej strefie, ma się nieskończoność podejść i generalnie jest to sytuacja nieanalogiczna do jakiegokolwiek prawdziwego wyzwania z
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@witajswiecie: akurat faktem jest to, że pierwsze przejście jakiegoś souls like (najlepiej sie w tym sprawdzi dark souls 3) permanentnie zmienia człowieka w kontekście bycia graczem i to na lepsze. Jest to coś wyjątkowo rozwijającego i poszerzającego horyzonty oraz uruchamiającego jakieś nieodblokowane do tej pory części mózgu
  • Odpowiedz
uczą uporu w dochodzeniu do celu, pokonywania własnych ograniczeń etc


@witajswiecie: Akurat powiem, ze swojej perspektywy, że mnie te Soulsy faktycznie pod tym względem (no może niekoniecznie pod tym) zmieniły, ale nie szerzę tego na jakąś dalszą skalę, bo mi na tym nie zależy.

Zanim zacząłem grać w Soulsy jakieś 10 czy tam 11 lat temu, nie pamietam już, to do wszystkiego podchodziłem z takim wrażeniem, że jestem za słaby, jak
  • Odpowiedz
@ReeceWithouterpoon: Wiem, że ma inną budowę, przez co ogólnie może być łatwiejszy. Mnie tam Elden ring się bardzo podobał, a dodatek niejako wraca do idei soulsów, bo np. pod względem ukrytych przejść itd. Największy zarzut mam do poziomu trudności, bo na początku, był tak wysoki, że myślałem iż będę się męczyć nie wiadomo ile, ale jak pierwszy boss poległ, to 3 kolejne poszły gładko, z czwartym na którego trafiłem miałem
  • Odpowiedz
#darksouls #fromsoftware #gry W jakiego następnego soulsa pograć?
DS3 przeszedłem z 3 razy, ale nadal to moja topka gier i pierwszy souls, więc ogromny sentyment do ponownego przejścia
Sekiro - przeszedłem raz dawno temu, ale system walki jest świetny
Lies of P - nigdy nie grałem jeszcze, ale nie do końca jestem przekonany co do systemu walki w sumie

Co next

  • DS3 8.9% (4)
  • Sekiro 33.3% (15)
  • Lies of P 57.8% (26)

Oddanych głosów: 45

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#eldenring #darksouls

Nie rozumiem kompletnie, dlaczego FromSoftware dodaje do Elden Ringa mega przesadzone bronie. Taki chociażby "Sword of Night and Flame", którym mogłeś oneshotować praktycznie wszystko. To samo było zresztą z buidlem na krwawienie (na szczęście znerfione). Teraz mamy jakieś dzwoneczki, co można na parę hitów ściągać każdego bossa z dlc, albo tarcza blokująca każdy atak xD

Przecież ktoś musi to wymyślić, ktoś inny zaprojektować/stworzyć, później ktoś to
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@FPmaster: kurczę, nie chcę zabrzmieć jak boomer, ale mi jako staremu graczowi Soulsów, nie bardzo się podoba ten fakt, że teraz mamy nasrane w Eldenie tak wiele przedmiotów w eq. Trochę uratowało to wprowadzenie zakładki "ostatnio zdobytych". Odpaliłem gierę pierwszy raz od ponad roku i powiem ci, że zdobywając nowe przedmioty, często nawet za bardzo nie wiedziałem w jakiej zakładce ich szukać. No i w tym wszystkim te talizmany, których
  • Odpowiedz
Chciałem tylko powiedzieć że przeszedłem dodatek do Eldena i czuję się pusty ( ͡° ʖ̯ ͡°) dobrze się bawiłem, ale nie mam ochoty grać od nowa, albo zaczynać NG+ bo się zamęcze.

Chyba wrócę do dark soulsów #darksouls #eldenring
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak ktoś mówi o za dużym poziomie trudności dodatku to jest zwyczajnym każulem i jest przyzwyczajony do tego aby być wszędzie prowadzonym za rączkę.
A jak ktoś to porównuje do DS2 i jego koszmarnego dlc którego nawet nie dałam rady w pewnym momencie ukończyć, to chyba do końca nie pamięta poziomu idiotyzmu tej gry.
Trudność wynikała z braku autozapisów, braku znaczników i prowadzenia za rączkę i pół permśmierci gdzie można było odzyskać
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Filippa: Spłycenie tematu do absolutnego minimum w stylu tamae czy innego fanboja pt. "DLC jest fajne, nauczy się grać". W swoim wywodzie kompletnie pomijasz aspekty, że:
1) HP bar bossów jest ogromny i walki trwaja za długo,
2) Combo bossa który wchodzi w kolejne combo a potem robi niepowtarzalne inne combo, gdzie w tym czasie TYLKO rollujesz a nie walczysz,
3) Punkt wyżej - dosłownie okienko na atak w tym DLC to jakieś
  • Odpowiedz