Przebudziłem się we środę o 7:20 Za wcześnie było na wstawanie, więc zasnąłem.
Śniło mi się:
Podchodzę do okna w pokoju i wyglądam na podwórze. Widzę dziadka jak majstruje przy czymś na wjeździe do garażu. Zawołałem matkę by to zobaczyła. Podeszła do okna i w płacz. Przytulenie, pocieszenie. Po chwili uświadomiłem sobie że przecież dziadek nie żyje ok kilku lat.
Przeskok.
Śniło mi się:
Podchodzę do okna w pokoju i wyglądam na podwórze. Widzę dziadka jak majstruje przy czymś na wjeździe do garażu. Zawołałem matkę by to zobaczyła. Podeszła do okna i w płacz. Przytulenie, pocieszenie. Po chwili uświadomiłem sobie że przecież dziadek nie żyje ok kilku lat.
Przeskok.



























źródło: comment_ApY41mLvqw6Jgs12Zp9SRDumA900vkQU.jpg
Pobierz