Szłam sobie z moim #niebieskipasek przez miasto ubrana w stanik i dżinsy, niczym ta dziewucha z teledysku do Hiddeway (czy jakoś tak), oczywiście, jak to w snach bywa byłam od niej zgrabniejsza i ładniejsza. No i sobie idziemy i chłopak idzie z nosem w komórce, a ja go prowadzę jak niedorozwoja... A potem się okazało, że to on tak naprawdę prowadził i to była pułapka/zmyłka. Weszliśmy do bunkrów a tam
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach