Zabawy z liczbami ciąg dalszy. W środę i czwartek przypadków było więcej niż wynikałoby z analiz.

2020-10-16 Piątek 7705
2020-10-23 Piątek 13632

To oznacza, że tydzień do tygodnia mieliśmy przyrost o 77%. To by oznaczało, że dziś powinno być coś koło 24 118 przypadków. Przy założeniu, że przyrost 50% będzie ich 20 448, czyli minimalnie więcej niż wczoraj.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No i miałem rację. 21629 - przyrost 60% tydzień do tygodnia. Jeśli to tempo się utrzyma mrzonkami są twierdzenia jakobyśmy 26 listopada mieli mieć szczyt na poziomie 31 tys. Ten pułap osiągniemy już w przyszłym tygodniu.
  • Odpowiedz
@Bratkello: Tak jak mam małą tolerancję dla plandemików, tak z lekarzami mają rację. Wszystko było pootwierane (siłownie, fryzjerzy, spożywczaki), a lekarze się pochowali po krzakach.
  • Odpowiedz
Ja się tak zacząłem dzisiaj zastanawiać, wiem,że to śmierdzi manipulacją ale traktuje to jako rozmyślanie. Jeśli dla Kaczyńskiego liczą się tylko ludzie starsi a młodzież ma kolokwialnie mówiąc w dupie. I to starym się daje 13 emerytury, godziny dla seniorów itd. Jeśli zakazuje się młodzieży wychodzić z domu, a starym daje tylko "zalecenia". To w takim razie jak skończą się respiratory to kto będzie je dostawał w pierwszej kolejności?

#covid
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@123sl:
Miałeś lepiej niż ja - mi na rejestracji w przychodni powiedzieli, że lakarze są zajęci więc jeśli dobrze się czuję to mam wracać do pracy nie zawracać glowy ;)
  • Odpowiedz
W zeszły czwartek mieliśmy 12107 przypadków. W poprzedni 8099. Czyli tydzień do tygodnia wzrost o 50%.

Zakładając analogiczne tempo powinniśmy mieć dzisiaj 18098, a mamy 20156, czyli wzrost o 66%.

To oznacza, że za tydzień w okolicach czwartku będziemy mieli pi razy drzwi około 30-35 tysięcy przypadków. I NAWET JEŚLI krzywa zacznie się wypłaszczać, to przy takim tempie wzrostu nie bardzo jest możliwe, by wypłaszczenie nastąpiło nagle i tygodnia na tydzień, dlatego wartości w
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@piastun: Chłopie Ty mówisz o badaniach zlecancyh prywatnie, które mają MARGINALNE znaczenie dla statystyki. Nikt w Polsce masowo nie robi testów prywatnie bo to się mija z celem. Masz objawy idziesz do lekarza, masz wykonywany test.

Poza tym liczba testów nie ma żadnego znaczenia. Istotna jest liczba chorych, która przekłada się na zajętość łóżek, a ta z kolei przekłada się na ilość zgonów - jak zostnaa zajęte wszystkie łózka zaliczymy
  • Odpowiedz
Zastanawialiście się z czego wynika przeświadczenie przeciwników obostrzeń o bezskuteczności ich nakładania? Właśnie znalazłem odpowiedź.

Troszeczkę wyolbrzymię liczby żeby to pokazać. Powiedzmy, że mamy wakacje, obostrzeń brak. Ludzie się spotyukają biwakują. R (współczynnik retransmisji wirusa, który mowi o tym ile osób zarazi jeden chory) wynosi 2. DWA. Nie wiemy ot ym, bo przypadków jest tak mało że trudno je wyłapać. Powiedzmy, że w tym czasie mamy wykrywalność na poziomie 10%. Każda kolejna liczba
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@marc1027: Ale Ty czytać ze zrozumieniem nie potrafisz?

W środku napisałem, że wykrywalność wzrasta, a R maleje z 2 do 1.5 przez wprowadzenie restrykcji. :) Halo! :) już mamy dzień wiesz, mózg powinien się buuudziiić... ale nie czekaj.. pisaleś to 6 godzin temu. To moze warto zamiast siedzieć po nocach pozwolić sobie na sen i odpoczynek cooo misiuuu? :)
  • Odpowiedz
@marc1027: A to że wykrywalność z upływem czasu wzrosła jest rzeczą nie papierową, a zupełnie naturalną. Kiedy ludzie nie wiedzą co to za wirsu bagatelizują objawy. Z biegiem czasu kiedy społeczeństwo nabiera odrobiny "wprawy" i wiedzy zauważa pewne objawy i zgłasza się do lekarzy. W rezultacie nieco większa część ogólnie chorych trafia pod skrzydła służby zdrowia. To zupełnie naturalne zjawisko, fak faktem podane przeze mnie 10-20% to są tylko wartości
  • Odpowiedz
PS: Szacunki na ten tydzień miałem takie (bazując na ostatnim tygodniu):

PN 12740
WT 17033
ŚR 15446
CZ 18098
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siema. Jutro mija mi osyatni dzień izolacji domowej. Mialem koronawirusa ale juz czuje sie dobrze. Jedyne objawy to suchy kaszel. Jak wy to widzicie? Przedłuża mi kwarananne przez ten kaszel? Czy w tym staduium jeszcze zarazam? Pierwsze objawy mialem 3tyg temu... Ten kaszel to raczej pozostałości po chorobie..

#covid19 #pandemia #covid #koronawirus
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Syncu: mi lekarz mówiła, że jeśli sie poprawia - to nie przedłużają, tylko gorączka jest bezwzględny wskazaniem do przedłużenia
  • Odpowiedz