trochę ponad rok temu miałem okazję przetestować się w amatorskim studiu muzycznym. powiem tyle, że nie wyglądam na człowieka, w którym kiedykolwiek są jakiekolwiek emocje, co przyczyniło się do tego, że po nagraniu gitary i wokalu właściciel studia był dość zdziwiony i pogratulował mi, czego w sumie nie rozumiałem. tak, wiem, ze mem jest martwy od dłuższego czasu. w sumie przypomina się pasta ze stachurskim, ale to nie jest nawet blisko...
#
@ladnyrozowymintaj: wokal jakoś w tym wszystkim ginie, fajniejszy (czytelniejszy) mix miałeś na "brudnej tylnej szybie". Ascetyczne instrumentarium jest nużące na dłuższą metę, zwłaszcza brak perkusji. Miejscami aż się prosi chociażby o sam tamburyn. Albo damskie chórki. Cholera wie z resztą.

Poza tym obrałeś bdb kierunek. Rozwijaj go, bo wczesne, smętne disco polo spod znaku bazarowych kaset to świetna materia do przerobienia na doomer neofolk. Piona.
@ladnyrozowymintaj:
tego się nawet fajnie słucha: https://www.youtube.com/watch?v=SLZFXJ2RC34 ale przyznaj się, że jest to zrzynka z tego: https://www.youtube.com/watch?v=4z50p2v5Of0 Jeśli nieświadoma to fajnie :) Choć jak świadomie to tez fajnie. Melorecytacja trochę ala Boyd Rice. Muzycznie Twoja gitarka czasem mi przypomina Ściankę z okresu "Dni wiatru". Zawsze jestem ciekawy na ile twórca (o ile jest szczery) podziela moje skojarzenia. To jak jest z Tobą? Ścianka i Boyd lecą w głośnikach czy przypadek? :)
teraz to jestem mocno zdziwiony
pierwszy raz w życiu słyszę tą piosenkę
Ścianki też nie znałem
wygląda na to, że przypadek sprawił, że stworzyłem coś dość podobnego do czegoś, co już istnieje, a do tego przypadek sprawił, że ktoś to zauważył, nawet się cieszę z tego.
Gdziekolwiek są u mnie jakiekolwiek zrzynki, to informuję od razu w opisie o tym, czyj jest oryginał, nawet jeśli to tylko sama muzyka. Chociaż to się