To że na początku do bólu drażni, by potem równie intensywnie wkręcić się w uszy. Tzw. grower. Beatlesowy vibe że można się z łatwością pomylić (Nilsson przyjaźnił się zresztą blisko z Lennonem, więc i nie dziwota). Zaskakująca, oryginalna artykulacja słów w refrenie, jak seria z zacinającego się kałacha, ciągle coś się dzieje. Skoczna melodyjka kontrastująca z ponurym tekstem (jak w springsteenowym "Hungry Heart" - Boss się ponoć mocno