Ponieważ wiele osób prosiło mnie, bym wrzucał pasty o Sebastianku, to postaram się to robić co pewien regularny czas, także pasty te będziecie mogli znaleźć pod tagiem #pastyosebastianku

Szliśmy wraz z Kamilem wzdłuż ulicy, nie wiedząc, co możemy zrobić – choć był środek lata, a gorące słońce świeciło nam po oczach, zwyczajnie nam się nudziło.
- To może pogramy w Diablo? – Zaproponował kolega.
- Daj spokój, chcesz w taką pogodę siedzieć
@ripp1337: Past o Sebastianku z tego co pamietam jedt ponad 60 lub 70. Nie sa to takir typowe miudy "rucham psa jak sra", cejrowski itp. Po prostu prawdziwe historie sebastianka, tak dla ppczytania, powspominania jak to kiedys bylo, a nie nieziemskiej inby jak w typowym miudzie
  • Odpowiedz
Mój młodszy brat chciał zagrać w jakąś grę na #steam no to mu mówię że musi mieć tam konto a żeby tam mieć to potrzebuje swój e-mail. Mówię mu żeby założył jedno i drugie i że ja w jego wieku sam potrafiłem to zrobić(steam nie miałem ale e-mail jak najbardziej).
Zakładamy tam wszystko po kolei i doszliśmy do obsługi steama. Ściąga tą grę i taki dialog.
-A do tego e-maila jest ograniczenie
1. Bądź mno lvl 15
2. Miej religię z księdzem
3. Ksiądz robi sprawdzian weryfikujący znajomość różnych modlitw
4. Dostajesz 5, bo miałeś dobrą ściągę
5. W najbliższą niedzielę idziesz do kościoła i przy okazji spowiadasz się księdzu (temu samemu z którym masz religię) z grzechów i w tym m.in. z grzechu oszustwa (czyt. ściągania podczas sprawdzianu z religii)
6. Podczas następnej lekcji religii ks. informuje cię przy całej klasie, że cofa
Trochę #coolstory Mirki ogólnie chciałem powiedzieć, że w życiu mam dużo szczęścia do gier losowych i hazardu. Zasadniczo nie gram w nic, tylko czasami mi się zdarzy wysłać smsa, kupić zdrapkę itp więc ogólnie mam dobrą statystykę. Udało mi sie wygrać już:

- Bilety ma mistrzostwa europy w siatkówkę jak były w Łodzi (sms)
- Bilety na koncert Iron Maiden w Łodzi (zgłoszenie przez internet)
- Kupon na 300zł na zakupy świąteczne-prezenty
chcesz zrobić ama? :P


@gadu-gadu: po co? Moja wina, ze malo ktora firma dodawala w regulaminie, ze pracownicy i posrednicy bla bla bla nie moga brac udzialu? ( ͡º ͜ʖ͡º)

ogólnie kasyna mi nie podchodzą bo wydaje mi sie, że tam element losowości jest zbyt mocno zmanipulowany ;)


@gadu-gadu: nie jest, trzeba miec tylko odpowiednio duza probke, a o to ciezko w prawdziwym zyciu
  • Odpowiedz
Jakiś czas temu też przy wyjezdzaniu z miejsca obtarlem się o samochód obok, naturalne było zostawienie kartki. Gość zadzwonił dwa dni później, powiedział że cieszy się że są uczciwi ludzie i że nawet nie będzie tego nigdzie zgłaszał mimo dość sporego zarysowania zderzaka, nawet nie chciał flaszki.
  • Odpowiedz
#coolstory z przed chwili.

Dzis oprocz roznoszenia listow spisuje tez gazy.(tak listonosz tez spisuje gazy w niektorych wojeqodzwach) Otwiera mi adresat i mowi ze dobrze ze go zastalem bo on tez tu rzadko bywa.
-Jak pan jest chetny to zona czesto w domu siedzi sama ;)
--yyyy chyba podziekuje bo dziewczyna by sie obrazila


-oj zmieni pan jeszcze zdanie,jak nie teraz to za kilka lat ;) Dowidzenia
- Dowidzenia

#urzedasstory #milf #
Idę z psem na wystawę do galerii sztuki nowoczesnej.
- Tu nie wolno z psami - mówi ochroniarz.
- To nie jest pies - odpowiadam. - To jest performance.
- A, to przepraszam.
Idziemy z psem dalej. Oglądamy rzeźbę Smefra centaura. Pół koń, pół Smerf.
- Zawsze się zastanawiałem - mówię do psa - komu kibicują centaury w czasie rodeo.
- Srać mi się chce - odpowiada pies.
- Trzeba było srać
1) Bądź mno.
2) Praca w sklepie z oświetleniem.
3) Trzech klientów kupuje okrągłe oprawy do żarówek na sufit.
4) Pomyl pudełka i wyślij klientom kwadratowe ( w tej samej cenie)
5) Inba od szefów jak 150, hurr-durr Saute kryjesz koszty kurierów.
6) Dzwoń do klientów żeby nie odbierali przesyłek.
7) Odebrali.
8) "Panie Saute, te kwadraty w sumie ładniejsze niż okrągłe, super że tak wyszło"
9) Hajs uratowany, humor poprawiony.
16)
Hej Mireczki, ale inba miała miejsce przed chwilą.

Jadę rano tramwajem do pracy. Godziny szczytu, więc tramwaj #!$%@? bardziej niż Starbucks studentami prawa w sesji. Wszyscy stłoczeni, ocierają się o siebie i dmuchają sobie w twarze nieświeżymi oddechami. Nie lubię jak ktoś przekracza moją przestrzeń intymną, więc niczym jaszczomb wypatrywałem miejsca siedzącego (plecak musiał odpocząć).

Nagle patrzę. Jest. Jest, #!$%@?, jest. Wolne miejsce. Skoczyłem tam niczym tygrys w nowiu i usadowiłem się
@gonzollo: piękna historia, o miłości, poświęceniu i budowaniu zdrowego związku opartego na równym traktowaniu obojga.
Szanuje
  • Odpowiedz
tl:dr


Praca jest w Polsce, tylko trzeba trochę się pomęczyć, ja będąc bez doświadczenia wysyłałem masę cevałek, wszędzie, i nic, bieda, nic, żadnej normalnej pracy. Brak doświadczenia robił sporo, a nie chciało mi się męczyć za kasą jakiejś gówno-dronki czy innego spożywczaka. Bo to prawie tak jakbym nie pracował, jakie to doświadczenie? No trochę jest, ale biedne. Więc założyłem sobie rzecz następującą: przemęczyć się za gównianą kasę przez ~rok gdzieś, gdzie będę
@knight_rider:
Jestem humanistą po liceum.

Interesuje się elektroniką,sam sobie - troche lutuje,naprawiam, czytam składam co nieco

Pracuję jako technik diagnostyki w większym zakładzie produkcyjnym
Umowa na 3 lata
Na ręke 2,4k to minimum z 3ma sobotami w pracy mam 3k

Praca w polsce jest, trzeba tylko czymś się interesować :)

W Gdańsku na produkcji za 200h zarabiałem 1,3k :<
  • Odpowiedz
@knight_rider: w samouwielbienie wpadłem już dawno :p ale nigdy nie gardzę konstruktywną krytyką bo sie bardzo przydaje, ale dobrą praktyką jest mówić sobie zawsze że jest się zajebistym gdy ktoś twierdzi inaczej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Przygoda ze #studbaza. Wpadam ze straszną sraczką na wydział, specjalnie idę na inne piętro, bo na parterze korzystają z WC wszyscy. Wpadam do kibla - czysto, uff będę mógł wysrać się w spokoju. Już siadam na klapę, już puszczają z ulgą zwieracze. #!$%@?! Wchodzi ktoś drugi i zaczyna układać papier toaletowy na desce w kabinie obok - zanosi się na sranie. Walę w tą muszlę, aż porcelana drży, srogie bąki lecą,
Coooooo się dzisiaj #!$%@?ło to ja nawet nie. Siedzę sobię w pracbazie i skupuję komputer stacjonarny, taki ot atlonik z szósteczką ramu i gównografiką. Ale trzy i pół stówy dałem. W międzyczasie do lokalu wchodzi dziewczynka level może 11. Kilka razy już tak miałem, że dziecko wchodziło coś tam wstydliwie zapytać. Tutaj spisuje umowę z ziomeczkiem, tutaj pytam czy może w czymś pomóc. No i dostaję odpowiedź: "telefon spadł mi do studzienki".