Mam w poniedziałek kretyńskie spotkanie "teambuildingowe" i muszę odpowiedzieć na pytanie: "My zone for growth and change is___________________"
Jak rozumieć słowo "zone"? Przestrzennie ("w piwnicy")? Psychicznie ("w świętym spokoju i z dala od ludzi")? Technicznie ("chciałbym się rozwijać w kierunku... ")?
#angielski #pracbaza #coaching
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@singollo: "zone for growth" to dla mnie dość niezręczne określenie, ale powiedzmy, że widzę to. Za to "zone for change" brzmi już zupełnie nienaturalnie.

Tak czy inaczej jestem prawie pewien, że chodzi tu mniej więcej o to, co wykrystalizował @overjoyed czyli standardowe dość korpobzdety w stylu "dokąd zmierzam i jak"
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@co_jest lepszy terapeuta behawioralny jeśli ktoś ma pomóc Ci w ułożeniu życia. Te pseudo couche to pierdu pierdu. Idziesz do psychologa, prosisz o skierowanie do terapeuty behawioralny który układa ci sprawy w głowie i uczy jak normalnie żyć.
  • Odpowiedz
@Jagoo: są coache i "kołcze" podobnie jest z terapeutami. Trzeba wiedzieć do kogo iść, a polecenia często nie pomagają. Jeśli kolega @co_jest nie ma problemów psychopatologicznych, to terapeuta niekoniecznie jest potrzebny, a dobrzy coachowie tez powinni znac techniki terapeutyczne. Jest tylko jeden haczyk - taki wszechstronny coach za sesję może skasować 2, 3x więcej niż terapeuta.
  • Odpowiedz