najgorsze są wyrzuty sumienia, które mam mimo picia i czasem ćpania ogromne
@Renton: nie masz ich mimo picia i ćpania, tylko z powodu picia i ćpania. Jakbyś zrobił sobie chociaż z tydzień przerwy to byś zobaczył poprawę, ale pewnie nie dasz rady jak masz już tak zryty beret
@PanSeler: dołączam do klubu wpadam w takie stany wegetacji, że to aż straszne jestem z ludźmi - męczą mnie jestem sama - płacz, bo nie ma do kogo się odezwać
Czy ktoś mógłby mi dać wskazówki od czego zacząć. W związku z tym, ze odstawiłem picie, ja i mój różowy chcemy poćwiczyć. W sumie głownie to ja chce się czymś zając, ale kobieta postanowiła nie wspierać i dopingować również i w tym. Sportowiec ze mnie był, ale wszystko miałem ustalone przez trenera, jednak to dawno i nieprawda. Chciałbym porobić coś na brzuch, grzbiet i ręce (biceps, triceps). Nogi to raczej sobie rowerek
Świetny dzień za mną. Wstałem wyspany, bo zasnąłem kolo 1, a obudziła mnie managerka o 10:30. radosny, pełen motywacji zjadłem śniadanie, poczytałem mirko i poszedłem załatwiać sprawy. Ogarnąłem w jeden dzień rzeczy z całego roku. Morzna? Morzna! Umówiłem się z ludźmi z którymi nie miałem kontaktu przez parę miesięcy i tak jutro kawa ze świeżo upieczoną mamuśką i herbata z mlekiem z angolem robolem.