No i piję to piwko a tu fiuuu podjeżdża policja, zabierają mnie. Ja chciałem ich przekupić po polsku, wyciągnąłem 50 dolarów, oni... oni... no jak do mnie po polsku mówi policjant to ja już jestem uśmiechnięty, mówię - chłopaaaaki no, ja nie wiedziałem
- torebkę trza było kupić za 5 centów wsadzić i byśmy nic nie zrobili
i byłoby wszystko dobrze, gdybym ja nie wpadł na ten idiotyczny pomysł, żeby im dać te 50
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czuje ze nauka rosyjskiego to byl lepszy wybór niz szlifowanie niemieckiego (cert b2). Jak z Europa zacznie dziac sie zle, jade do Rosji pracowac w przemyśle gorniczym wykorzystujac obecne znajomosci z Polski. Czuje dobrze czlowiek.

Patrzac co zalewa Stary Kontynent, chce sie plakac. Orban, Duda, Premier Slowacji tworza ostoje normalności. Mam nadzieje ze terrorysci do nas nie dotra. Nie mam nic przeciwko Syryjczykom, sam bym jakiegos przyjal do siebie. Jesli mialby byc
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

20 lipca 2015 r. nasz Kolega i Przyjaciel st. asp. Marek Dziakowicz z Komisariatu I Policji w Wałbrzychu zginął ratując ludzkie życie. Przebywając nad polskim morzem z rodziną na urlopie, policjant zauważył tonącego młodego mężczyznę. Bez wahania ruszył razem z innymi osobami na pomoc. Tonącego uratowano. Niestety Marek, który życie ludzkie przedkładał ponad wszystko i pełniąc służbę wielokrotnie ratował inne osoby, tym razem niosąc pomoc zapłacił najwyższą cenę. Rodzinie tragicznie zmarłego policjanta
weeden - 20 lipca 2015 r. nasz Kolega i Przyjaciel st. asp. Marek Dziakowicz z Komisa...

źródło: comment_u7zEyiFWucZ6b38k5KGjSlqs3e8ZwmnD.jpg

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ra5putin: No chyba nie wymagałeś tego, by wskoczyli i się potopili? Policjant to nie ratownik WOPR. Tak samo, ratownik nie musi ścigać przestępców, ale zawsze znajdzie się taki, co będzie potrafił. To tylko ludzie zarabiający 2k na rękę, nie super bohaterzy z bajki... Ten jednak był tym bohaterem - poświęcił swoje życie, by ratować innych.
  • Odpowiedz
David Purley widząc wypadek Rogera Williamsona zatrzymał swój bolid i próbował go ratować. Usiłował sam postawić samochód Williamsona na koła, gasił go, wzywał pomocy... Obsługa toru zachowywała się biernie i nie pomogła mu w żaden sposób. Na koniec odciągnęła go od płonącego samochodu. Nie wiem, czy Williamson miał szansę na przeżycie. Wiem, że krzyczał i błagał o pomoc, i że ludzie którzy tam byli powinni byli przynajmniej spróbować. #bohater #
Lajsikonik - David Purley widząc wypadek Rogera Williamsona zatrzymał swój bolid i pr...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lajsikonik: obsługa toru nie miała kombinezonów ognioodpornych. Zwróć uwagę, że dwie osoby podbiegły do płonącego bolidu ale bardzo wysoka temperatura nie pozwalała im podejść do wraku.
  • Odpowiedz