@PanPanadol: Aktor wykorzystał pierwszych kilka linijek oryginalnego skryptu i dodał swoje zakończenie, przez co wypowiadane przez umierającego replikanta słowa zyskały jeszcze więcej dramatyzmu.

Widziałem rzeczy, o których Wam - ludziom, nawet się nie śniło. Płonące okręty szturmowe, w okolicach pasa Oriona. Widziałem promienie świetlne lśniące w ciemnościach w pobliżu Wrót Tannchausera. Wszystkie te chwile znikną w czasie, jak łzy w deszczu. Czas umierać...
  • Odpowiedz
  • 2
@Tejski Jest w odpowiednim wieku, jest człowiekiem, została ukryta w młodym wieku i trzymała się z daleka od społeczeństwa. W dodatku powiedziała, że artysta zawsze wkłada trochę siebie w swoje dzieło sztuki. Kiedy K zdaje sobie sprawę, że w rzeczywistości jest replikantem, rozumie już, że jego wspomnienia nie są jego, że są to wspomnienia osoby, która mu stworzyła jego wspomnienia bazując na swoich.
  • Odpowiedz
@Tejski: oglądałem raz przysypiając ale jak dobrze pamiętam po wizycie u doktorki zaczął wierzyć, że ma prawdziwe wspomnienia a nie lipne. Jak mu powiedzieli, że Deckard ma córkę a nie syna (czyli jego) to się skapnął, że prawdziwe ale nie swoje i że doktorka mu wrzuciła do głowy jej wspomnienia. Żeby nie było wątpliwości (jak ze wszystkim w tym łopatologicznym gniocie) to doktorka się pojawia kilkanaście sekund później na ekranie.
  • Odpowiedz
  • 2
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach