#bezdomni #bezdomnosc #poznan
Czy jest tu ktoś kto ma jakieś doświadczenie w pomaganiu bezdomnym? Wiem, że w Poznaniu są ośrodki pomocy m. in. na ul. borówki i na michałowie. Chciałbym im jakoś pomóc, ale nie chciałbym zaszkodzić. Może ktoś z doświadczeniem dałby jakieś rady jak to mądrze robić?
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pavello:możesz zgłosić sie na borowki i tam zapytać. Nie ma co pchać się do pomocy bez saportu jakieś placówki, bo się zatracisz. Wiem ze swojego doswiadczenia, że takie miejsca potrafią odpowiednio pokierować.
  • Odpowiedz
#warszawa #bezdomni #pomoc #niewiemjaktootagowac

Cześć, Mirki!

Gdzie w Warszawie można oddać używane ubrania dla osób potrzebujących? Kiedyś oddawałem do schroniska "PRZYSTAŃ" przy ul. Wolskiej. Nie byłem przekonany tak na full, że to odpowiednie miejsce, ale zostawiłem ciuchy. Zostały przyjęte tak jakoś raczej bez entuzjazmu. :/

Innym
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Luks_x: Personalnie to ja doświadczam meneliady w szpitalach na codzień, polecam, perspektywa z pro-menelskiej szybko się odmienia, szczególnie jak jeden z drugim ci p----------i za chęć pomocy, a jak nie może p-----------ć to zwyzywa rodzinę trzy pokolenia wstecz. ;) Co innego zabrać do karetki rzeczy normalnego człowieka, a co innego zbierać śmieci bezdomnego, które śmierdzą nawet przez dwa worki i wyłazi z nich robactwo.

I c--j mnie strzela, gdy normalny,
  • Odpowiedz
No i msciwy nie jestem, ale życzę zebrania odpowiednich doświadczeń życiowych. Najlepiej doświadczyć personalnie.

@Luks_x: >
No to nie dość, że jesteś mięciutkim frajerem, który myśli że bezdomni to biedne ofiary życia i innych ludzi (a nie żule, penery i ostatnia patologia z wyboru) to do tego zwykłym matołem. Żeby być "mściwym" musiałbyś się za coś mścić - czyli ja bym musiał zrobić ci jakąś krzywdę, żebyś w ramach zemsty
  • Odpowiedz
Bycie bezdomnym, śmierdzącym menelem to jest wybór. Nigdy k---a nie zrozumiem tych co mówią że ojej spalił mi się dom i dlatego jestem walącym szczynami karłem albo nałóg wciągnął mnie w swoje szpony dlatego k---a śmierdzę wam w autobusie.
Tak, jestem bezdomny ale piszę do was z kafejki internetowej i jak widać moja bezdomność nie przeszkadza mi wcale w partycypacji w ramach e-społeczności. 4 złote za godzinę – tyle to k---a każdy znajdzie na ulicy. A jak nie to zawsze ktoś da. Chociaż muszę przyznać że bardzo jestem zawiedziony kondycją intelektualną narodu. Jak poproszę przechodnia o 4 złote do kafejki to zawsze mówią innem razem, ale jak podbiję z tekstem hehe no wie pan sucho dzisiaj hehe dej pan na p--o, to od razu wąsaty Janusz czy Marian w dobrym geście wyciągnie, swój chłop k---a też bym się napił ale Hela nie pozwala . Nie wiesz tylko idioto że twoje 4 złote idzie się p-------ć na kafejkę w której kończę czytać dzieło Karla Polanyiego w oryginale.
Zastanawia was z pewnością jak i co jem. Otóż dużo i smacznie. Chodzę na wszystkie konsultacje społeczne. Jestem p---------m pożeraczem ciastek, owoców, piję kawę kilka razy dziennie. Rewitalizacja dzielnicy? Obecny. Postawienie szkoły? Tu jestem. Przecież dzisiaj k---a nie ma żadnej sprawy której nie można załatwić bez poczęstowania hipsterów dobrą kawą. Ponadto konferencje i eventy. W każdym mieście codziennie są jakieś eventy na których jest żarcie. Trzeba tylko dobrze poszukać. Znam się k---a na wszystkim – bawełna jako dzianinka, street art jako forma sztuki młodzieżowej, stop cyberprzestępczości, wspierajmy przedsiębiorczość i tak aż do porzygu. Najlepiej zapoznać jakiegoś prelegenta i chwalić jego wystąpienie. K---a, ludzie są złaknieni pochwał. Jest masa konferencji i masa c-------h wystąpień po których nie usłyszysz nawet komentarza. I kiedy już myślisz że zmarnowałeś szansę podchodzi do ciebie koleś który mówi że zmieniłeś jego życie, z autentycznym zainteresowaniem pyta cie jakiej techniki wyszywania użyłeś w tym gównie co go pokazałeś na trzecim slajdzie. A w środku miłej pogawędki po prostu chcecie razem zamówić coś z baru ale miły koleś nie ma drobnych hehe. Zasada wzajemności biczys. Kiedyś się rozliczymy hehe.
Znalezione po drodze pieniądze czasami oszczędzam i w pobliskim lumpeksie kupuję naprawdę niezłe ciuchy za parę-paręnaście złotych, zawsze wyglądam stylowo.
Poruszam się najnowocześniejszymi środkami transportu. Żeby przenieść się z jednego krańca miasta na drugi wsiadam do Pendolino w Warszawie Zachodniej a wysiadam we Wschodniej bo dopiero za Zielonką sprawdzają bilety.
Śpię w różnych miejscach, ale najbardziej lubię jeden myk, który czasami stosuję. Idę pod jakiś klub ok. północy, pierwsze pijane loszki wsiadają do taksówki. Trzeba wyhaczyć taką, która jest sama i co najważniejsze mieszka sama. Podbijam wówczas jako TEN ELO TOMEK CO ŻEŚMY SIĘ POZNALI lasce chce się rzygać więc oferujesz że jej pomożesz, ona że chętnie, jedziecie do jej domu i przypadkowo u niej zostajesz. Jak masz ochotę to dodatkowo możesz zaproponować seksy ale to wersja dla odważnych.
r.....y - Bycie bezdomnym, śmierdzącym menelem to jest wybór. Nigdy k---a nie zrozumi...

źródło: comment_r59PAd1vID8jl588T8jCAYvmyjjC8EBI.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wczoraj na główną trafiło znalezisko o książce, którą da się przeczytać tylko na mrozie - by zwrócić uwagę na los osób bezdomnych zimą. Napisałem tam komentarz, ale uznałem, że to dobry temat na pełen wpis na blogu - zwłaszcza, że dzisiaj w stołecznym "Metrze" pojawiło się fajne uzupełnienie tematu.

Pomóc można tylko tym, którzy tego chcą. A wielu nie chce. To czemu ja mam się nimi przejmować?

http://www.wykop.pl/link/3565323/ludzie-bezdomni/

#mikroreklama #
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach