Wracam se z sylwestrowym wiktem i opierunkiem od owada i podchodzi do mnie gościu i z reklamówką i się pyta gdzie może p--o se kupić no to mu mówię że o tam najbliżej a on że nie chce tam bo jacyś goście nastukani zaczepiają ludzi to pokazuję mu kacusia - taki łódzki zaopatrzeniówek - i idziemy bo tam był mój przystanek. Zatrzymujemy się i się mnie pyta czy nie wiem gdzie mógłby
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pietryna123: Że patologia rodzi patologię? Mam nadzieję że był na tyle zdesperowany by się ogarnąć. Zważywszy że na stopach miał naprawdę letnie trampki jak na ten wieczór. Jeśli to co powiedział jest prawdą, zwłaszcza to że mama go kocha, to życzę mu by się zaparł, skończył chlać, rzucił towarzycho i coś zrobił ze swoim życiem. Nie napisałem jeszcze jednego - powiedziałem mu o sobie że sam miałem ciągi (przez kłopoty
  • Odpowiedz
Nie wiem dlaczego ale zawsze mnie smucą takie historie o bezdomnych. To są naprawdę ludzie skrzywdzeni przez los. Nie chcą 5 zł na zasraną wódę tylko jak ten pan tutaj oferował swoją pomoc za te marne 5 zł. Zawsze smutam przy takich historiach i jakbym mógł to z chęcią bym takiemu człowiekowi pomógł.
Jest bardzo dużo bezdomnych którzy nie są alkoholikami a którzy poszliby z chęcią do pracy za ten dach nad
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gruby_Mirek: dobra, ale co z tego skoro i tak później tą kasę przeznaczy na wódkę?
Sorry zbyt długo znałem pewnego pijaka żeby ufać ludziom po jakiejś ckliwej historii, i tak tamten też pracował...
  • Odpowiedz