@girlsjustwannahavefun: Dlaczego to podważasz? Może po prostu znaleźli świetnego kandydata i wypięli się na resztę, co uważam za buractwo. To, że ktoś był lepszy, nawet kilka osób, nie znaczy że wszyscy inni byli słabi.
Rekruter mnie podchodzi z dość ciekawą ofertą pracy, są i widełki. Wymagają bardzo specyficznego eksperckiego doświadczenia i technologii - w skrócie, uważam że jak kilka CV uda im się zebrać to już będzie sukces xD no i generalnie już po samym CV można poznać czy ktoś się nada czy nie
Czy Bulldogjob to wg. was patorekruterzy? Ciągle jest płacz że nie szanuje się rekruterów. Jak mają ludzie ich szanować, kiedy zwracają się do specjalistów jak do gimbusów?
@Opornik no ale z czym masz problem? Działają więc widocznie jest na to zapotrzebowanie. Zwykle wiele agencji rekrutuje na jedną posadę więc oni zapewne znaleźli swoją niszę
#programista15k #programowanie #pracait #bekazrekruterow Hinduscy rekruterzy sa coraz smieszniejsi w budowaniu swojej bazy programistow. Dzwoni do mnie niejaka Richa Pathak i mowi, ze znalazla mnie na LI i chce mi przedstawic oferte, ktora jej zdaniem jest pode mnie. Ja jej mowie, zeby wyslala mi szczegoly na maila, wtedy sie zastanowie.
W odpowiedzi dostaje dlugasny list z lista wymagan pracodawcy (m.in. skile analityczne, SQL, NoSQL,
@laki1: Zakładając optymistycznie, że isBest() zwraca boolean, f.isBest().match(d) nie ma sensu. Zakładając że tak nie jest, cały kod nadaje się do w-------a ( ͡°͜ʖ͡°)
@inquis1t0r: Może, ale moje OCD dostaje szału na ten widok.
Tylko, że mieszkanie w Łodzi szkodzi ;) Szkoda, że nie napisał Ci ile lat musisz pracować na własne mieszkanie w Łodzi przy takiej pensji i w Lądku Zdroju.
Pisze do mnie rekruter, że ma masę super ofert z całej Europy. Oczywiście słodzi mi, między innymi tym że często najlepsi specjaliści z mojej działki pochodzą z firmy, w której obecnie pracuje. Szkoda, że moja obecna firma jest dosyć nowa i jeszcze żaden specjalista (moja dziedzina) który tutaj pracował jeszcze nie zmienił pracy na inną.
DWIE DROGI – TEN SAM CEL: Pierwotny cel dotarcia do pracy o czasie w sytuacji potwornego zakorkowania zmieniłam na cel dotarcia do pracy jak najpilniej. Zdecydowałam zastąpić środek lokomocji na trucht własny wsparty tramwajem i metrem. Będąc już u progu bram firmy dostrzegłam dojeżdżający autobus, którym jechałam jako pierwszym.
To i ja nawiążę do rekrutacji i umiejętności rekruterów. Oczywiście nie chcę generalizować - to tylko jeden przykład. Pani z jakiejś Bułgarii rekrutuje do firmy niemieckiej. Bardzo chce zbadać mój poziom angielskiego, choć za diabła unika rozmowy o widełkach. I tak sobie piszemy, Pani wali błąd gramatyczny za błędem... w końcu rozmowa na skype. Pani akcent ma nie wiadomo skąd (tzn. wiadomo, ale jeszcze takiego nie słyszałem) a wymowę podobną. Pyta mnie,
#anonimowemirkowyznania Zainspirowany wpisem z goracych o umiejetenosciach jezykowych rekrutacji. Od ponad 7 lat mieszkam w UK, skonczylem tu studia, ostatnio nawet zostalem poddanym królowej. Z powodow osobistych planuje, przynajmniej czasowo, wrocic do Polski. W zeszlym tygodniu dzwoni do mnie rozradowana pani z HRu z polskiej firmy, ze "przeszedlem pierwszy etap rekrutacji", czyli "siwi skrinink", i że ona chce sprawdzic moje kompetencje jezykowe z angielskiego. Upewniam sie, ze widziala moje CV, potwierdza