Byłem wczoraj na "Barbie", bo mnie #rozowypasek wyciągnął - totalnie nie miałem pojęcia o czym ten film będzie, jedynie wiedziałem, że Barbie to taka lalka. Przez pierwsze 10 minut byłem trochę zażenowany i myślałem, że to będzie totalny szajs, natomiast teraz po cały seansie mogę powiedzieć, że szczerze podobał mi się ten film - bardzo fajnie nakręcony (nie znam się na tym ale przyjemnie się patrzyło na cały przerysowany świat),
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pepepanpatryk:

mężczyźni według mnie byli troszeczkę przedstawiani jako słabi i głupkowaci, aczkolwiek może to miało na celu pokazanie, że faceci też mają jakieś emocje?


IMO bardziej miało być odwróceniem ról, pokazaniem że często w mediach właśnie kobiety są tak przedstawiane.

Anyway, dziwne to wszystko było, tripowe, ale w sumie to sam się nad wieloma rzeczami zastanawiam, więc chyba skłania do myślenia faktycznie:p
  • Odpowiedz
Początkowa scena z bitwy Kenów gdy Ken#1 wstaje z "wierzchowca", zrzuca szaty i nawiązuje kontakt wzrokowy z Kenem#2 wyzywając go w ten sposób na pojedynek to nawiązanie do jakiego filmu było? Mam tę scenę przed oczami i nie mogę sobie przypomnieć.
#barbie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ze wszystkich złych wątków w filmie "Barbie" chyba najgorszy jest ten, w którym:

-----------------------------------------------------------------------------------------------------
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
waro - Ze wszystkich złych wątków w filmie "Barbie" chyba najgorszy jest ten, w który...

źródło: Barbie-movie-040423-08-2000-fe100670c5124669aaf3a1e9daa7d454

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@waro:

Ale znowu, jak ironię - kompromis w "Barbie" jest fałszywy, a końcowy przekaz - stanowi formę rewanżu, a nie ugody.


I o to właśnie chodzi. Nigdy nie doświadczymy sytuacji, w której Hollywood czy inne media dokonają próby załagodzenia wojny płci, bo ich nadrzędnym celem jest zaognianie tego konfliktu i oddziaływanie na emocjonalność kobiet przekazem "teraz my im dojebiemy!". Mężczyzna najgorszy, kobieta najlepsza - tak można streścić ten film.
  • Odpowiedz
@WillyJamess A według mnie nie zrozumieliscie ważnej rzeczy. Tak jak kenowie i ich rola w spoleczenstwie są analogią do tego jak wyglądała przez wieki rola kobiety na świecie, tak samo oni w barbielandzie muszą sobie to wywalczyć. I zaczęło się od miejsca w rządzie, a być może tak jak kobiety w realnym świecie będą coraz bliżej zrównania się z mężczyznami jeśli chodzi o władzę i rolę w społeczeństwie. Takie proste, a
  • Odpowiedz
  • 542
@Mtsen: Ja mam jeszcze hipotezę, że typiara po prostu się zestarzała, włosy miała rzadkie i przepalone prostownicą.
Przestała się podobać tak facetom jak dawniej i uznała, że się oszpeci jeszcze bardziej i powie, że to protest ze względu na patriarchat xD
  • Odpowiedz