Ja chyba jestem jakiś głupi. Jarałem się jak cholera na premierę Baldursów, kocham dobre historie, fajny gameplay itp, ale chwilę po odpaleniu gry miałem już cholernie ochotę ja wyłączyc. Przytłoczyła mnie ilością rzeczy do ogarnięcia, ilością możliwości, ilością rzeczy które mogę zrobić w danej chwili. Byłem kompletnie zgubiony i po pół godziny gry zajebiście zmęczony przyswajaniem wszystkiego. Lipa, myślałem że będę grał jak p------n a wychodzi na to że jestem lamusem
#
#




























Bo bym sobie z ziomeczkami chciał popykać.