Piszesz sobie z dwoma sympatycznymi babkami, z wyglądu spoko, trochę takie "nerdy girl" z zainteresowań, typowo mój gust, więc
nie czekam tylko umawiam spotkanie.
Pierwsza okazała się z 15 kg cięższa niż na zdjęciach, druga - szanuję ją za szczerość, ale nie dla mnie huśtawki emocjonalne - leczy się psychiatrycznie na ADHD i coś tam jeszcze.
I tak to się żyje na tych aplikacjach randkowych.
nie czekam tylko umawiam spotkanie.
Pierwsza okazała się z 15 kg cięższa niż na zdjęciach, druga - szanuję ją za szczerość, ale nie dla mnie huśtawki emocjonalne - leczy się psychiatrycznie na ADHD i coś tam jeszcze.
I tak to się żyje na tych aplikacjach randkowych.





























Mam znajomą, jakieś 33 lata. 168 cm i na oko ze 90-100kg.
Była sama 5 miesięcy... znalazła sobie faceta mimo że jest ulana, bezrobotna, nieporadna zyciowo, problemy z głową itp.
Ok, z twarzy była 7/10 jak była szczupla, ale teraz bez makijażu wygląda jak gruby chłopiec xD
Rynek matrymonialny z perspektywy faceta i kobiety to jednak dwa różne światy xD