Porównujesz odgłosy hybrydy z elektrykiem? Na dodatek hybrydy 7 letniej mającej pewnie 400 - 500 k km, a 2 letniego elektryka który przejechał pewnie 100 - 150k km ?
  • Odpowiedz
  • 0
Porównujesz odgłosy hybrydy z elektrykiem? Na dodatek hybrydy 7 letniej mającej pewnie 400 - 500 k km, a 2 letniego elektryka który przejechał pewnie 100 - 150k km ?


@cavird: tak, ponieważ uważam, że nie jestem gorszy niż mieszkaniec Piotrkowa Trybunalskiego.

Również może się okazać, że to polskie badziewie nie dożyje nawet połowy tego co przejeżdżały 30-letnie MANy, którym owszem po 30 latach kopci się czasem spod koła, ale jakoś
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 40
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lardor: Fun fact (mniej fun, bardziej fakt). Mikole to w większości ludzie ze spektrum autyzmu/zespołem Aspergera. Fascynacja pociągami w ich przypadku wynika z tego, że pojazdy szynowe czy autobusy miejskie są bardzo przewidywalnymi środkami transportu w przeciwieństwie do samochodów osobowych czy TIRów, środkami transportu jeżdżącymi na stałych trasach, zatrzymującymi się na określonych, wyznaczonych do tego przystankach.
  • Odpowiedz
via Android
  • 17
@Lolenson1888 w pewniej mierze są tam ludzie z autyzmem i to jest ok, ale znam takich co też byli toxic dorośli i wyszli na normalnych ludzi, no i znam takich jak ten co siedział który nie jest chory pracuje sam mógł się przyjmować do komunikacji miejskiej ale wolał kraść autobus z był jeden co podwalil firmę do itd to sobie zrobił bana na zatrudnienie i teraz jeździ w innym mieście i
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 1
@telemach20 do mnie też dostałem z dwa lata temu mam nawet zniżki na zloty dzięki niemu ( ͡ ͜ʖ ͡) teraz mogę wsiadać do autobusu twórcy Polsatu
  • Odpowiedz
via Android
  • 1
@Emble tak neso bus to dzieło Solarza tak samo trabant 1.1 jak i Wartburg 1.3 też mają dużo wspólnego z Polsatem bo te auta trafiły do Polski tylko dzięki stolarzowi sprowadził je za dewizy. Tak to by nie były sprzedawane w pl. W Czechach i na Słowacji ich nie sprzedawano.
  • Odpowiedz
"HISTORIA PIERWSZEGO AUTOBUSU "BAŁTYK"

"Rok 1957. Polska dopiero podnosi się z wojennych zniszczeń, a na Ziemiach Odzyskanych powstają nowe zakłady i przedsiębiorstwa. W Koszalinie, w sercu Pomorza, grupa mechaników i inżynierów podejmuje się niezwykle odważnego zadania – zbudowania pierwszego w regionie autobusu pasażerskiego. Tak narodził się Bałtyk – pojazd prosty, ale symboliczny. Był nie tylko środkiem transportu, lecz także dowodem, że polska myśl techniczna i lokalna inicjatywa potrafią stworzyć coś zupełnie nowego
k.....j - "HISTORIA PIERWSZEGO AUTOBUSU "BAŁTYK"

"Rok 1957. Polska dopiero podnosi s...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W dzień dobry tvn afera "wstaje przed 6 żeby dojechać do szkoły" i gadanie o wykluczeniu komunikacyjnym

Wydaje mi się że to nic nadzwyczajnego. Jak masz szkole w innej miejscowości i kawałek spacerem na przystanek to biorąc pod uwagę wstać, zjeść, ogarnąć się, siąść na kibel, dojść na przystanek z zapasem kilku minut i dojechać na miejsce, a potem spacerkiem z przystanku do szkoły, wstawanie o 6 czy chwilę przed 6 to
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Shatter xD wstawałem o 6, autobus 6:55, przed 8 w mieście docelowym, 15 minut spacerek przez miasto i na styk na pierwszą lekcję. Tylko tutaj druga sprawa jest taka, że 90% użytkowników komunikacji to uczniowie i rozkład był ustawiony pod godziny rozpoczęcia lekcji, za to jeśli chciałbym iść do szkoły w mieście w drugą stronę to już mam przesiadkę po drodze, a odległościowo jest nawet bliżej, ale powiat inny xD no
  • Odpowiedz
@Shatter: Ja całe liceum i połowę gimnazjum miałem autobus o 6:45, 25 km do przejechania, więc byłem mniej więcej o 7:30 w szatni. Wstawałem jakoś 5:40-5:50.

W sumie jakoś mi to nie przeszkadzało szczególnie, wyjąwszy te poranki zimą, gdzie po ciemku i -30 stopniach trza było dojść na przystanek nieodśnieżoną jeszcze drogą, po czym PKS albo się spóźniał kilkadziesiąt minut, albo w ogóle nie przyjeżdżał, a jako głupi nastolatek człowiek
  • Odpowiedz