W 1988 roku wprowadzono malowane – zamiast wcześniejszych chromowanych – listwy okien bocznych.


@SonyKrokiet: chyba mała poprawka - one nadal były chromowane, tylko później je malowali, a farba dość szybko złaziła i odkrywała błyszczące ramki xD

oessu, co to był za śmietnik.
  • Odpowiedz
@SonyKrokiet: @m1ck: Z prawie 20 lat temu pamiętam jak stał długo biały Bosmal w niedalekim komisie. Nikt nie chciał takiej abominacji kaszlaka gnił chyba z dwa lata. Kosztował jakieś absurdalne pieniądze wtedy jak na kaszlaka. No i z 10 lat temu wszyscy pukali się w głowę jak można dać 4-7k za malucha bez dachu, a jak widać to była lepsza inwestycja niż amber gold ( ͡° ͜
  • Odpowiedz
Śmietnik turyński
czyli
SUBIEKTYWNE TOP 5 aut FIATa

Ostatnio, kiedy szukałem materiałów i zdjęć do Activy czy innych fiatopochodnych, uderzyła mnie myśl, że FIAT, będący ponad stuletnią marką, na taką a nie inną renomę, zasłużył sobie u nas głównie przez jakość samochodów produkowanych na licencji, ale i też przez „rudolubność” blach i włoską finezję połączoną z montażem pochodzącym wprost z krajów demokracji ludowej. Nie przedłużając, podobnie jak przy autach BMW (HURR DURR DZIE MUJ MODEL),
SonyKrokiet - Śmietnik turyński
czyli
SUBIEKTYWNE TOP 5 aut FIATa

Ostatnio, kied...

źródło: comment_15824591951saMURCoyOe0ZUY2DYJjVr.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

4.Fiat 127 (1971-1995)
Na początku lat 70. XX wieku PRL stanął przed wyzwaniem wybrania producenta i modelu do zakupienia licencji na produkcję. Jak wiadomo, wygrał włoski Fiat 126, którego, po licznych modernizacjach, tworzono do 2000r, pod nazwą Polski Fiat 126p, Fiat 126p FL lub Maluch. Kiedyś wspominałem o Polskim Fiacie 127p, który był de facto Fiatem 127, ale doposażanym w żerańskim FSO w pomniejsze elementy krajowej produkcji.
No właśnie, Fiat 127 był
SonyKrokiet - 4.Fiat 127 (1971-1995)
Na początku lat 70. XX wieku PRL stanął przed w...

źródło: comment_15824596050OUPDTqba7B3DwXTgr6P0h.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@SonyKrokiet: Warto tu dodać, że kabinę typu N23 produkowano dopiero od 1952 roku, gdy okazało się, że SHL nie jest w stanie zapewnić wystarczającej ilości kabin, zresztą dwa rodzaje kabin miał również następca "dwudziestki" - Star 25. Inna sprawa, że ten wóz pożarniczy to chyba jest właśnie 25, no chyba, że ktoś zmienił w nim atrapę na takową z młodszego modelu - trudno to określić, bo oba modele z wyglądu
fajnyprojekt - @SonyKrokiet: Warto tu dodać, że kabinę typu N23 produkowano dopiero o...

źródło: comment_1581799872EOtfRMTbinHurxYnKmGoyU.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@SonyKrokiet: mój tato kupił nową w pewexie za 4000$. Trzydrzwiowa wersja fińska. Dodatkowo była bardzo dobrze zabezpieczona antykorozyjnie. Od spodu aż się wylewało brązowe mazidło. Nie pamiętam, żeby były z nią jakieś problemy.
  • Odpowiedz
Śmietnik po bawarsku
czyli
SUBIEKTYWNE TOP 5 aut BMW

Natchniony memem obrazującym śmietniki komunalne z podpisem „zlot marki bmw” postanowiłem zrobić małe zestawienie aut tejże marki, które mi się najbardziej podobają. Tak, podobają – wprawdzie nie jestem miłośnikiem bawarskich bolidów, ba, nieraz szydzę i pluję na nie, ale parę aut od nich doceniam w jakimś stopniu. Jeśli szukasz „dresowozów” to nie tutaj XD – a jeśli chcesz poczytać o paru modelach niezwiązanych (raczej xD) z
SonyKrokiet - Śmietnik po bawarsku
czyli
SUBIEKTYWNE TOP 5 aut BMW

Natchniony me...

źródło: comment_TEu3gSuvAg9STlm6Mk6QRytrfmQj6W2L.jpg

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

3. BMW 507
W latach 50. XX wieku (znowu się powtarzam, wiem) BMW pragnęło stworzyć wóz luksusowy, model na którego widok niejeden by powiedział „Chcę go, wezmę na wynos”. Tym modelem był 507, dwuosobowy roadster z silnikiem V8, mającym ambicje podbicia rynku amerykańskiego i rzecz jasna europejskiego. Z tych ambicji nic nie wyszło, bo samochód był drogi (noł szit); nie pomogło nawet nabycie przez króla Rock’n’Rolla Elvisa Presleya jednej sztuki, w czasie
SonyKrokiet - 3. BMW 507
W latach 50. XX wieku (znowu się powtarzam, wiem) BMW pragn...

źródło: comment_SfXlLG89HggMkBfV1F8HPC0LfldtdBUS.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
5. BMW 2002 Turbo
Uważany za pierwszy seryjnie produkowany samochód z turbodoładowaniem na rynku europejskim. Wóz, którego brutalny charakter tworzony przez design i mechanikę ani trochę mi nie przeszkadza – ba, nawet wygląd nawiązujący do Neue Klasse nie przeszkadza mi zupełnie, chociaż nie jestem zwolennikiem tej stylistyki. Sam samochód miał lekkiego pecha, gdyż trafił w czas tuż przed kryzysem paliwowym w ’74. Cóż powiedzieć więcej – jeździłbym ( ͡° ͜ʖ
SonyKrokiet - 5. BMW 2002 Turbo
Uważany za pierwszy seryjnie produkowany samochód z ...

źródło: comment_zgqlrppkBDe52eliuXvzwKMi3Spduldw.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@SonyKrokiet: Wersja produkcyjna zdecydowania wyszła najlepiej, choć ta z ujemnym nachyleniem tylnej szyby zdecydowanie ciekawsza. Tylko jakie to już było pudrowanie trupa, ten samochód był mocno przestarzały stylistycznie w 1964. Ta maska z dziobem jak w okręcie była już mocno niemodna od końca lat 50-tych.
  • Odpowiedz
@SonyKrokiet: Ten prototyp to był jak filmowy miś, zbudowany tylko po to żeby pokazać że to jest nasze, przez nas zbudowane i nie jest to nasze ostatnio słowo ( ͡° ͜ʖ ͡°) Taka karta przetargowa do negocjacji z innymi koncernami niż Fiat. A po spełnieniu roli sobie zgnił i nikt nawet nie wypisał protokołu zniszczenia ( ͡° ͜ʖ ͡°) W praktyce prościej
  • Odpowiedz
@Pangia: Obstawiam, że Warsem namieszalibyśmy w podobnym stopniu, co Czesi Skodą Favorit i Sowieci Ładą Samarą, bo zapewne zaliczałby się do podobnej klasy jeśli chodzi o jakość wykonania, cenę i wyposażenie - w końcu to byłby ten sam segment.
  • Odpowiedz
@SonyKrokiet: Bagażówka Żuk, w żaden sposób nie mogła zastąpić Lublina 51 nie te gabaryty skrzyni ładunkowej. Lublin posiadał solidna nitowaną ramę o udźwigu dużo większym niż ten podany w fabrycznej specyfikacji, wiem bo w 1977 mój brat zakupił to auto w wersji sanitarka z demobilu. Po przerobieniu na skrzyniowy i dołożeniu paru piór w tylnych resorach, przez dobrych kilka lat woził nim ogórki i pomidory z dolnego śląska na wybrzeże,
  • Odpowiedz