Wiele razy spotkałem się z przypadkiem wiary pod pryzmatem tradycji i szacunku do przodków.
W takiej sytuacji będąc osobą często już niewierzącą utwierdzamy się w przekonaniu, że musimy robić to co wierzący. Bo tradycja.
Otóż- nie.
Wiara bez podłoża moralnego nie jest żadną wiarą,
a nasz kochany dziadek w niebie(przyjmujemy że tam jest)
W takiej sytuacji będąc osobą często już niewierzącą utwierdzamy się w przekonaniu, że musimy robić to co wierzący. Bo tradycja.
Otóż- nie.
Wiara bez podłoża moralnego nie jest żadną wiarą,
a nasz kochany dziadek w niebie(przyjmujemy że tam jest)





























Dzień dobry ; )
Jeśli ktoś ma ochotę poczytać to zapraszam poniżej, albo na mojego bloga - nihilcraft.blogspot.com
Ślepy dobrze widzi
źródło: comment_zWF7JDQ1RZvycTaKOKYawUkPe3QxmwYP.jpg
Pobierz(Jestem ateista)