@Raciatek: miałem to na doktoracie z dr filozofii, która o tym mówiła. I religia, i nauka polega na wierze w coś, w „wynik”. W religii masz ludzi, którzy mówią o swoim doświadczeniu kontaktu z bóstwem itp. W nauce naukowcy publikują wyniki swoich badań. W jedno i drugie większości ludzi pozostaje WIERZYĆ. Bo osobiście jednego i drugiego nie doświadczą. Tj. raczej nie wpadną w trans i nie zostaną dotknięci palcem Boga,
  • Odpowiedz
- artykuł dlaczego warto żyć katolickimi wartościami napisany na katolickim portalu,


@Ignacy_Loyola: a to nie wolno czytać mediów z którymi się nie zgadza? o tak z nudów albo dla poznania światopoglądów strony przeciwnej?
  • Odpowiedz
Mam pytanie do ateistów z katolicką rodziną. Czy napisał ktoś testament, że nie chce katolickiego pogrzebu? A może jest dla was obojętne co będzie po śmierci z waszym ciałem? W sumie pogrzeb nie jest dla zmarłego tylko dla jego bliskich i to od nich zależy jak go pożegnają?
#religia #ateizm
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@CreaOnion: Przepraszanie za to, że się żyje (moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina) jest bardzo niezdrowe dla psychiki - w istocie jest to samobiczowanie. Dlatego zupełnie nie rozumiem, dlaczego ludzie jeszcze w tym uczestniczą, zamiast rozwijać duchowość w sposób budujący. Bardzo to smutne. Ja jako dziecko wpadałam w histerię na mszy, szczególnie jak był jakiś kościół, w którym były stare organy - jak organista się odpalał z tymi
  • Odpowiedz
@FlaszGordon: Ale mnie w-----a ten booldoopy wiernych, wrednych chrześcijan, którzy zamiast miłować się nawzajem jak wam Bóg kazał to musicie tylko próbować d---------ć drugiemu człowiekowi.

C--j was to boli, że ateista jedzie na wigilię Bożego Narodzenia odwiedzić rodzinę? Dla chrześcijan może to drugie najważniejsze święta w roku, ale dla ateistów też to ma znaczenie - spotkać się z rodziną, odpocząć. Te święta są tak długo obchodzone i tak rozprzestrzenione, że
  • Odpowiedz
@Dobre_bo_z_Marcepanem: Odpowiem ci jak ja to rozumiem: jestem agnostykiem i uważam, że cała księga Rodzaju to po prostu zbiór mitów z bliskiego wschodu, a ludzie powstali na drodze ewolucji. Jeśli chodzi o Szatana, tę historię z jabłkiem i inne to tylko przypowieści mające pokazać to, że ludzie mają skłonności do czynienia zła - każdy je ma. Moim zdaniem tzw. grzech pierworodny to synonim właśnie tych skłonności.
  • Odpowiedz
Skąd księżulku wiesz, że dzieciak, którego chrzcisz jest spokrewniony z Adasiem i Ewką i oskarżasz go o noszenie jakiegoś grzechu?


@Dobre_bo_z_Marcepanem: Wysoka teologia katolicka (typu Rahner) widzi grzech pierworodny nie jako przewinę kogoś konkretnego, która obciąża innych przez dziedziczenie, a pewną fundamentalną skazę na rzeczywistości, która nas wszystkich poprzedza i w wyniku której cierpimy.

http://3rdmillennium.blogspot.com/2006/09/karl-rahner-on-original-sin.html

PS: Podobnie było bodajże w "Ortodoksji" Chestertona, który stwierdza, że ciężko nie zauważyć, że rzeczywistość,
eoneon - > Skąd księżulku wiesz, że dzieciak, którego chrzcisz jest spokrewniony z Ad...

źródło: comment_LOAqXEwZpmLaM9Wzn4WK8KYdkpLZbD5p.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@Zyciejaksen_:

Czy nie powinniśmy powiedzieć sobie, że nieprzemijalne dzieła nigdy nie stałyby się tym, czym są, bez bogów, i to właśnie bez tych bogów greckich, którzy zdają się nas już nie obchodzić? Czy to bowiem nie ich duch — i żaden inny — obudził twórcze siły, których płody jeszcze po tysiącleciach mogą poruszyć serca, a nawet nastroić do modlitwy?


źródło
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach