Cześć mirki, szukam pewnej animacji.

Cała akcja dzieje się w zamkniętym, z białymi ścianami pomieszczeniu. Na suficie wisi coś w rodzaju lampy, obserwatora.
Pomieszczenie wypełnione jest humanoidami, karykaturami ludzi, które zamiast nóg mają korzenie. Coś na wzór Entów z LotR, tylko bardziej przypominajace człowieka.
Z wszystkich postaci wyróżnia się tylko jedna. W porównaniu do pozostałych nie ma tak spłaszczonej głowy i zachowuje się inaczej. Na samym końcu ucieka.
Z góry dziękuję.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy tylko mnie drażni używanie i wpychanie przez netflix pojęcia "anime" w ramach wytworów, które nimi nie są (tj. nie zostały stworzone w Japonii) i wcale nie wyglądają ani nie są animowane jak przeciętne anime, jedynie stylizowane? Jeszcze jakby to naprawdę wyglądało jak anime, to pół biedy... Ale przecież z kilometra widać, że animacja ma typowe hamerykańskie cechy. Co ciekawe zostało to zanimowane przez koreańskie studio, ale nic to nie zmienia i
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gigamesh: Jedynie w języku japońskim słowo "anime" oznacza szeroko rozumianą animację, dlatego dla japończyka nawet Zaczarowany Ołówek to też po prostu anime. Ale dla reszty świata pojęcie anime odnosi się wyłącznie do kreskówek pochodzących tradycyjnie z Japonii, i takich które cechują się charakterystycznym stylem wypracowanym w kraju kwitnącej wiśnii. Podobnie jest z mangą. Dla japończyków oznacza po prostu komiks, dla reszty świata komiks japoński.
  • Odpowiedz
@bastek66: @Kosciany: @iAmTS: Nowy Space Jam dostał dokładnie taką samą ocenę jak stary Space Jam. Z drugiej strony artykuły opierają się na recenzjach z Rotten Tomatoes, który nie jest wiarygodnym wskaźnikiem oceny filmu, a też same recenzje wyglądają tak, jakby oceniali zwiastuny filmu, a nie sam film.

Ja bym poczekał na recenzje z IMDB.
  • Odpowiedz
Chciałbym odnaleźć pewną animację, którą kiedyś oglądałem, jednak nie w całości. Był to film o zwierzętach, była to raczej niezbyt wesoła bajka. Zwierzęta w niej ginęły, może to było o zagładzie zwierząt, czy jakiegoś lasu. Pamiętam że była jakaś walka, ale nie wiem czy zwierzęta walczyły ze sobą, czy może ludzie ze zwierzętami. Kojarzę też, że chyba każdy gatunek zwierząt miał swojego dowódcę/boga. Na pewno były w tej bajce dziki, ale jakoś
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach