@bayonetta112:

rawacy zaraz by chcieli deportacje czy zamkniecie granic dla przybyszow z kultur w ktorych polewanie kwasem jest forma kary.

Ale takie formy kary stosują tylko najbardziej zradykalizowane i najbardziej konserwatywne części społeczeństw muzumańskich. Wystarczy zakaz wjazdu na radykalnych konserw i obędzie się bez tych głupot, które opisałeś dalej.
  • Odpowiedz
Mircy z #uk #anglia. Dostałam maila z listem z home office o przyznaniu settled status. Dla tych, którzy jeszcze tego nie zrobili lub nie doczytali info. Z tym statusem w momencie urodzenia się wam dziecka w #uk ma ono automatycznie obywatelstwo brytyjskie :)
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@petugh:

Z tym statusem w momencie urodzenia się wam dziecka w uk ma ono automatycznie obywatelstwo brytyjskie :)

Pod warunkiem, że urodzi się na terytorium UK, odmiennie niż w przypadku, gdy co najmniej jeden z rodziców jest obywatelem brytyjskim.
  • Odpowiedz
Mirki, mam istotne pytanie. Próbuję oszacować, ile może mnie kosztować mieszkanie w Londynie. Kawalerka bez sypialni byłaby okej. Jak wiadomo na pewno nie w centrum, bo bym więcej płacił niż zarabiał. Jakie mogą być ceny wynajmu takiej kawalerki oddalonej od London Bridge maksymalnie o około godzinę drogi metrem/pociągiem? Na jakie okolice warto zwrócić uwagę?

#anglia #emigracja #londyn #wielkabrytania
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pierdokrowa:

Jubilee line
Z 3 lata temu Neasden było dosyć popularne. Po drugiej stronie na wschodzie masz np stratford, z dobrą komunikacją i sklepami.
Elephant and castle jest trochę podejrzana :D
Północ Northern line to zazwyczaj fajne miejsca, te bliżej centrum są znane i drogie, ale już Barnet, bardzo residential, dużo zieleni, niska zabudowa, tylko wszędzie daleko. Zmieścisz się jednak w godzinie
  • Odpowiedz
@Borntobefit: bermondsey było trochę slumsowate, ale teraz zaczyna pojawiać się więcej wymyslnych pubów, kawiarni (moja ulubiona to Hej), sklepów z odzieżą - w końcu jest tam muzeum mody i rynek antyków.
Pracowałam w London Bridge - okolice Borough market są już przesycone i dosyć drogie, jeśli chodzi o puby i sklepy, ale Bermondsey jeszcze ma potencjał i zaczęliśmy raczej spotykać się po pracy właśnie w tamtą stronę.
  • Odpowiedz
Reddit dzisiaj w formie

If Brexit does cause the break-up of the Union, then it'll be the Former United Kingdom. Much like Yugoslavia, the region that became known as the Former Yugoslavia, the UK will then become the FUK.

Disgraced Former United Kingdom - DFUK for short

If Change UK get into government could we say the CUK government of FUK

Former United Kingdom
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Crecha: Podałem dane, zarobki, adres - byłem krócej niż 3 lata w UK i poczekałem chwilę na credit check. Tylko tyle. Żadnych ukrytych kosztów, wszystko wymienione podczas robienia aplikacji i pierdyliard podpisów podczas niej. Tak naprawdę zakończyło się na 2 wizytach - pierwsza to wybranie auta, druga po odbiór i aplikację kredytową (+ płatność).
  • Odpowiedz
  • 3
@mielonkazdzika Ale mówimy ogólnie o jedzeniu w UK, czy o kuchni angielskiej? Bo jeśli to pierwsze, to całkowicie się z Tobą zgadzam, jeśli to drugie, to cóż, zdanie swoje podtrzymuję :P
  • Odpowiedz
#emigracja #niemcy #anglia #francja #hiszpania

Mirasy, naszła mnie dzisiaj taka myśl - jak to jest z emigracją z krajów bogatszych? Wiadomo, w drugą stronę to prosta sprawa, bo wystarczy pomyśleć, że kupa osób kończących studia w Polsce od razu kieruje się na zachód, ale czy taki Niemiec bierze pod uwagę w ogóle emigrację dajmy na to do Hiszpanii w celach zarobkowych? Czy
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 7
@Mathas: z Niemiec wyjeżdżają do Szwajcarii i Austrii. Język podobny. Na stanowiskach specjalistycznych i kierowniczych są większe stawki. Na dodatek podatek jest mniejszy.
  • Odpowiedz
  • 5
@Mathas Sporo Anglików, Niemców, czy Amerykanów można spotkać w krajach bliskowschodnich (Katar, Emiraty, Arabia Saudyjska) - i chociaż są tam po to, by kupę kasy zarobić bez podatków, to szumnie nazywają się expatami, a nie emigrantami xD
  • Odpowiedz