Cześć jakie macie swoje ulubione przynęty do method feeder na PZW? I na jakie pory roku je stosujecie?
U mnie często zaskakuje ringers pellet wafters, czytałem też opinie, że ringers czekolada z pomarańczą jest łowny ale nigdy nie miałem na to dobrych wyników ¯\(ツ)/¯ chyba, że do takiej przynęty trzeba stosować konkretny pellet?
#wedkarstwo #ryby
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Polnischefuhrer: marka solbaits, naprawdę robią świetną robotę, do tego maros skisłe masło, maros kukurydza, ringers duo mi na leszcze czasami robi robotę, ale z kolei na karpie salmon duo solbaits, ringers pomarancza to głownie komercja. Jeżeli chodzi o pory roku to zimna woda bardziej śmierdziuchy, ciepła woda słodkie zapachy. Jeżeli chodzi o zanęty to wiosna czarne, ciemne, jak juz ciepla woda to braz i zielen.
  • Odpowiedz
@Polnischefuhrer: sprawdzały mi się jako dodatek do zanęty, gdy łowiłem na spławik, jak nie miałem jak kupić ochotki czy jokersa, pod methode średnio, może na przełowionych komercjach się sprawdza jako coś nowego, albo na niektórych łowiskach. Jeżeli obławiasz ciągle powiedzmy 2-3 łowiska, to jak najbardziej warto kombinować, bo możesz świetnie trafić. Jeżeli więcej łowisk to szkoda czasu. No i jeszcze jedna podpowiedź. Czym zimniejsza woda, tym więcej zanęty, czym cieplejsza
  • Odpowiedz
Po co siedzieć jak frajer z wędką i płacić składki, jak można na akumulator wybić 4 siatki ryb nie mówiąc już o innych zwierzętach które są w tym samym czasie w wodzie... Ludzie gdzie my żyjemy (_ )

#ryby
#wedkarstwo
#
Polnischefuhrer - Po co siedzieć jak frajer z wędką i płacić składki, jak można na ak...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Polnischefuhrer: @Yazda93 Generalnie najtragiczniejsze jest to, że ten człowiek taki jest, on jest w tym całym "show" sobą. Prawdę mowiąc współczuje ludziom, którzy muszą z nim żyć, bo wydaje mi się, że jest strasznym człowiekiem.
  • Odpowiedz
70zł żeby razy na rok na jeden dzień pojechać sobie połowić nad Odrę.
Was w tym całym PZW już totalnie odkleiło?
Cenę zezwolenia rocznego, jak ktoś jest emerytem i jeździ codziennie, czy co tydzień, to jeszcze jestem w stanie zrozumieć, ale 70zł od zwykłego Janusza za jeden dzień, co 4-5 razy w roku sobie pojedzie to już jakaś totalna abstrakcja i grube przegięcie.
Rozumiem, że krótsze zezwolenia powinny być droższe, ale tu
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@NarciarzFarciarz: stary... Ja nie jestem wedkarzem xdd an rybach bylem 5 razy jak mialem 14 lat i teraz 16 lat pozniej pojechalem z ziomkiem bo mial wedki. Te sumiki to zawsze byl problem, bo łykają haczyki i ciężko wyciągnąć, a co druga ryba to ten cwel terrorysta xd maly haczyk bialy/czerwony robak i splawik, nic wiecej
My to lowilismy w takich stawach 10x20m , jakies zaniedbane prywaty itd
  • Odpowiedz