40 185,15 - 4,40 - 10,07 -10,15 - 5,36 - 21,37 - 21,37 = 40 112,43

No i znowu tydzień za nami... a ja na lipcowym liczniku mam 399 km. Kusiło dokręcić ten jeden kilometr , no ale dzisiaj się spieszyłem i poza tym papaton trza było zrobić (ʘ‿ʘ)

Trochę nie mogłem się rozkręcić w tym tygodniu, i to mimo sprzyjających warunków dzieciowo-żonino-pracowych. Mówiąc krótko - leń śmierdzący jestem i
enron - 40 185,15 - 4,40 - 10,07 -10,15 - 5,36 - 21,37 - 21,37 = 40 112,43

No i znow...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: jesteś moją motywacją mirek! w kwietniu zeszłego roku zacząłem biegać, a w piątek w końcu udało mi się przekroczyć barierę 10km i to poniżej godziny! okazało się że bariera już od niewiadomo jakiego czasu była tylko mentalna (ʘ‿ʘ) moim celem jest teraz papieskie 21.37 km
  • Odpowiedz