A było tak. Jadę sobie z Warszawy do miasta rodzinnego, patrzę, a mija mnie idiota za kierownicą z małym dzieckiem na przednim siedzeniu i z tyłu z dwójką innych dzieci. Wszyscy bez pasów. Dziecko na przednim siedzeniu ledwo widoczne, czyli pewnie dodatkowo bez fotelika. Idiota jechał w terenie zabudowanym spokojnie ze 100 km/h. No to łapie za telefon, 112, łączy mnie z centralą i tłumacze sytuację. Miła
Telefon do Lublina uratował mieszkańca Madrytu

Mieszkaniec Madrytu zasłabł w trakcie rozmowy ze swoją znajomą z okolic Lublina. Kobieta zadzwoniła pod 112
z- 19
- #
- #
- #
- #
- #
















Za kierownicą trzeba myśleć, a jak się tego nie robi, to trzeba ponosić konsekwencje.