Dziś sobota, więc kwadraty. Plan wykonany w 97%, bo przez ścieżkę znikającą w bagnie musiałem zmienić trochę trasę i niestety jeden pominąłem. Ale nic straconego bo i tak muszę jeszcze raz, ostatni (nigdy więcej betonowej, warszawskiej dżungli) polecieć za Wisłę.
Pogoda idealna, widziałem najgłupsze ogrodzenie w życiu, strava krzyknęła że zrobiłem życiówkę, obyło się bez gleby, jednym słowem, zajebiście spędzony dzień ¯\_(ツ)_/¯
Total explorer tiles 585 (+46)





















Rekreacyjnie z różowym.
Wpadła życiówka (poprzednia 108km)
Nie wiem jak niektórzy robią po 300. Ja po 200 chyba wziął bym i umar.
Z Giżycka do Korsz pociągiem rano, następnie powrót rowerami do Giżycka, starając się odwiedzić jak najwięcej historycznych miejsc.
źródło: comment_1621101687Uqhsjz7EWBIrKSschkeVzl.jpg
Pobierzźródło: comment_1621101760MzNVLiskuX8ebPTDjpul8w.jpg
Pobierzźródło: comment_1621131204Rias6jNYGuP2opU1fWZEHU.jpg
Pobierz