40 864 - 104 = 40 760

Drugi dzień weekendu i druga setka czyli jest nieźle ( ͡° ͜ʖ ͡°) 50 km w ramach "rajdu" rowerowego na bardzo luźnym tempie, 54 km we własnym zakresie już ze stosowną prędkością :)
Na jednym ze zdjęć świeżo wybudowana (i ciągle powiększana) farma wiatrowa w tle powoli zachodzącego słońca.

#100km
#rowerowyrownik
Kafarek555 - 40 864 - 104 = 40 760

Drugi dzień weekendu i druga setka czyli jest n...

źródło: comment_HDAjej0IgRT3ugnB4591CJJgSGmvyK7M.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@tullsta: na szczęście mieszkam w takim rejonie, gdzie mam i płaskie tereny i podjazdy ;-) do pogórza dynowskiego 45 km, do Bieszczad jakieś 115 km także nie mam na co narzekać ;-)
  • Odpowiedz
41 428 - 105 - 15 = 41 308

15 to wczorajszy chillout we Wrocławiu.

105 - pierwsze #100km w życiu! Jaram się jak pochodnia - wybrałem się z żoną do Mietkowa nad zalew z myślą, że jeśli nie będziemy czuli się na siłach, to wrócimy do Wrocławia pociągiem. Nie było takiej potrzeby, powrót był właściwie nawet przyjemniejszy niż pierwsza część wycieczki. Średnia, biorąc pod uwagę że żona jeździ mniej ode mnie,
m.....c - 41 428 - 105 - 15 = 41 308

15 to wczorajszy chillout we Wrocławiu.

10...

źródło: comment_03aPbUXS9ppsRsSBWdn9DA0tTxuuGBch.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

41 748 - 103 = 41 645

Drugie w tym sezonie #100km, ale tym razem jako jedna trasa.
Wyjazd bez żadnych historii do opisywania, bo i trasa niezbyt widokowa, ani obfitująca w atrakcje. Może jedynie co, to ładnie wkomponowana w rondo rozdzielnia transformatorowa (albo może na odwrót...), przyozdobiona dodatkowo przez lokalnych grafików w kilka klubowych bohomazów: http://i.imgur.com/Gj2j6io.jpg

Trasa w Stravie:
Mortal84 - 41 748 - 103 = 41 645

Drugie w tym sezonie #100km, ale tym razem jako j...

źródło: comment_ZBbXRrFPAppInh4THFj7AHdbw2Ti3iVC.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

41970 - 222 = 41748

Pobudka 4:30, nieplanowania drzemka do 5:00 i chwilę później wyjście. W rowerze kilka dni wcześniej wymieniłem kasetę, koła, dętki, linki, łańcuch, przeżytki oraz udoskonaliłem uchwyt na telefon więc zgodnie z prawem Murphy'ego zepsuło się to co było stare czyli korba (ale dożyła do końca jazdy) oraz ja bo na 30 kilometrze miałem silny krwotok ,który w sumie utrzymywał się prawie do końca jazdy (w tym sensie, że gdybym
M.....y - 41970 - 222 = 41748

Pobudka 4:30, nieplanowania drzemka do 5:00 i chwilę...

źródło: comment_C8tdpSVyITruJm61dN34Owzz7xrNS86i.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

42 614 - 222 - 22 - 21 = 42 349

222,22km
Ostatnia próba długodystansowa przed "szejsetą". Chciałem sprawdzić jak stoję z kondycją i przetestować sprzęty oraz jedzenie. Pobudka 3:00, śniadanie, chwila na ogarnięcie się i start 3:40. Noc była na prawdę zimna i mimo założenia długiego i krótkiego rękawa, trochę na początku zmarzłem. Przed piątą wyszło słońce, którego promienie po woli zaczęły mnie ogrzewać. Jak na złość, w tym samym momencie okazało się,
michnic - 42 614 - 222 - 22 - 21 = 42 349

222,22km
Ostatnia próba długodystansowa...

źródło: comment_Y7u5KFnnrxjSeKzLpA7sGs20wMAOt2OG.jpg

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hqvkamil: Na mazury i z powrotem: Warszawa - Łomża - Pisz - Giżycko - Sztynort - Mrągowo - Mikołajki - Ruciane Nida - Ostrołęka - Różan - Pułtusk - Serock - Warszawa
  • Odpowiedz
43 186 - 100 - 19 - 22 - 19 - 22 - 22 - 20 - 21 = 42 941

Kilka dojazdów do pracy. Na wczoraj plan był bardziej ambitny, ale ściągnęli mnie do pracy i pozostało mi ukręcić setkę po. W zasadzie to podjechałem do Goczałkowic do sanatorium, podrzucić mamie parę fantów. Pod blokiem dokręciłem 1,5 km do dystansu na Endo, choć na garminie już było #100km.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

43 428 - 101 = 43 327

Przez dwa weekendowe dni porządnie się nawodniłem ( ͡° ͜ʖ ͡°) więc można było pojechać #100km

Początek w #lidzbarkwarminki i budowaną trasą GreenVelo (Nerwiki, Pieszkowo, Janikowo) do #gorowoilaweckie - normalne ścieżki budują tylko w większych wioskach i ważniejszych punktach, reszta jest niby budowana ale dalej są to nieruszone drogi polne, pewnie na koniec postawią znaki i będzie koniec remontu.
Dalej
galonim - 43 428 - 101 = 43 327

Przez dwa weekendowe dni porządnie się nawodniłem ...

źródło: comment_ufKtbNgSGe9do37U6mWUx0qSbKkpvW7e.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gagar: nie, nawet nie wjeżdżałem na górę. Po przejechaniu pod mostem widziałem tam jakichś ludzików. Może ochrona? Wiesz jak to jest - pierwsza oficjalna jazda zapewne zarezerwowana dla polityków( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
44653 - 115 = 44538
Pękło 100km. Dużo sił kosztowała mnie ta przejażdżka. Do tej pory trasy 70-80km nie sprawiały problemów, dlatego myślałem że pójdzie mi lepiej. Trasa mniej więcej: Kraków - Skawina - Sułkowice - Palcza - Lanckorona - Izdebnik - Biertowice - Skawina - Kraków.
Najwięcej sił straciłem chyba na podjazdach z Sułkowic do Palczy, a później do Lanckorony. Gdzieś koło setnego kilometra totalnie wyłączyło mi prąd, już nawet nie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Edit: dziękuję @Diabl0 za pomoc i naukę w wymianie dętki, klucz następnym razem uskutecznię! Wnoszę o nadanie temu użytkownikowi odznaki NAUCZYCIEL i SZOWINISTA #pdk ( ͡° ͜ʖ ͡°) dziękuję także @Dewastators za informacje o jeżdżeniu "na kole" (?) - tak to się mówi? :D a @Navrazz dzięki za pokazanie papierowego gpsa :D dobry patent!
  • Odpowiedz
46 440 - 22 - 11 - 22 - 50 - 108 = 46 227

Wrzutka z tygodnia, bo jakoś niezręcznie mi było wrzucać 11 km.
Dzisiaj odwiedziłem Warkę, co dało w sumie moją pierwszą setkę.
W nagrodę za to, że byłem w Warce i że jestem Strong, pije Warkę Strong. :)
I jak powiedział mój brat, który jechał ze mną: następnym razem trasę planuj na mapie topograficznej. Fakt, za Górą Kalwarią tyle górek, że głowa
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

47 867 - 232 = 47 635

No i pierwsza jazda ponad 200 km w tym roku za mną. Trasa Szczecin-Łukęcin-Szczecin, pojechałem odwiedzić rodzinkę odpoczywająca nad naszym Bałtykiem i w sumie to nawet na plaży nie byłem :)
Pogoda to był mój największy przeciwnik, wstałem i widząc za oknem piękne słońce założyłem, że jest ciepło, więc krótki pampers, jersey na siebie i w drogę. Dopiero jak stwierdziłem, że jest dość chłodnawo sprawdziłem, że temp
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach