Jazdy małe i duże ;) od pn do czw
małe - pracodomy
151km - wypad do Ojcowa z kolegą z pracy, który od tygodnia wkręca się w szosę, a w ogóle po kilku latach wraca na rower. Wspólnie wykręcona prawie setka, niestety zakończona lekką kontuzją kolana kolegi (chyba jednak za szybko w podjazdy pojechaliśmy). Później dokręcenie




















Nie jeździłam rowerem po Rumunii, ale również chętnie wrócę - do Sighișoary, a i nie byłam jeszcze na Bukowinie.
A w ogóle to bardzo lubię czytać Twoje relacje. Pogrubienia i akapity sprawiają, że opisy łyka się w mgnieniu oka :) A podlinkowane fotki odpowiednio obrazują opisywane sytuacje.