613070 - 29 - 3 - 3 - 109 = 612926

Po pierwszym kapciu od 3k km, doczołgałem się do domu i wymieniłem oponę. Gran fondo poczekało do popołudnia :)

Statystyki:

Dystans:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

613462 - 107 = 613355

Czasami mam wrażenie, że po takich leśnych szlakach rowerowych to tylko ja jeżdżę. Im głębiej w las, tym bardziej zarośnięta dróżka, do tego sporo pajęczynek po drodze trzeba było strącić... ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Był też grany m.in. Zalew Zegrzyński i trochę terenów wzdłuż brzegu niedaleko Białobrzegów. W planach było też leśne jeziorko Parów Karaski, ale nie udało się dotrzeć. Teren ogrodzony, straszą tabliczkami, to
SnikerS89 - 613462 - 107 = 613355

Czasami mam wrażenie, że po takich leśnych szlak...

źródło: comment_9pvtZRXGdYVbOemg8hKRg2T6GcpBX3QM.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@trace_error: Ok, jakoś mocno nie szaleję po dziurach, więc pewnie i wielkich wymagań nie mam. Oponki standardowe, a ciśnienie właśnie rano dobiłem do 5bar, więc zbytnio takimi szczegółami sobie nie zaprzątam głowy, jak różne ciśnienie w teren ;) Na pewno po większych korzeniach trochę topornie się przeskakuje, po przesiadce z poprzedniego przełaja miałem lekkie wrażenie, że zamieniam osobówkę na małego busika. No ale bardziej ubite tereny czy szutry to idzie
  • Odpowiedz
@radoslaw-szalkowski: no właśnie tu była lipa, miałem jedną swoją lampkę i jedną pożyczoną, kumpel jechał ze mną z rowerową i czołówką, więc na 4 lampki coś było widać, ale takie oświetlenie za parę złotych się średnio sprawdza i tu będę musiał zainwestować, bo przez byle jakie oświetlenie mocno nam prędkość w nocy spadła, 18km/h była maksymalną bezpieczną :/
  • Odpowiedz
614386 - 2 - 113 = 614271

2 km za poniedziałkowy dojazd do wujka, który pomógł mi z zapieczonymi gwintami pedałów w MTB (i przy okazji z kuzynami poszedłem latać dronem).

113 km z dzisiaj z @Dewastators w okolice Ślęży – dwa podjazdy na Tąpadła i jeden w Przemiłowie zaliczone.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

615740 - 331 = 615409

Małe chwalę się... Podczas wyprawy udało się wygrać Distance Challenge (dawniej MTS) na Stravie. Wygląda na to, że jako pierwszemu Polakowi. Tym milej. Na wyprawie było 8238km w miesiąc, ale nie był to miesiąc kalendarzowy. Na szczęście 7284km wystarczyło.

"Podczas wyprawy" to nieścisły termin, bo 1-24 lipca zahaczało o wyprawę. 25-31 to już w połączeniu z pracą, weselem w weekend, więc najłatwiej nie było, ale udało się.

Sama
metaxy - 615740 - 331 = 615409

Małe chwalę się... Podczas wyprawy udało się wygrać...

źródło: comment_9JAuudzcs98fWqbJeZziLERypgkTUEis.jpg

Pobierz
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

620638 - 93 - 117 = 620428

Całe dwie jazdy z tego tygodnia.
Tydzień stał pod znakiem jeżdżenia do Białobrzegów.
W środę wieczorem była trasa Warka-serwisówka S7-Białobrzegi-podjazd w Biejkowie-Warka. Nie dokręcałem do 100 km, bo wróciłem do domu ok. 22.
W niedzielę też Białobrzegi, ale tym razem od strony Grójca serwisówką S7.
dissident - 620638 - 93 - 117 = 620428

Całe dwie jazdy z tego tygodnia. 
Tydzień st...

źródło: comment_tcQk0Pk2lZn2dT4Pq9GuKkV7dsbQavHZ.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

621152 - 100 - 101 - 51 - 15 - 145 - 27 - 39 = 620 674
Trzeci, ostatni tydzień zmagań w Kotlinie Kłodzkiej.
100 - spokojne #100km do Czech, zobaczyć stromą hopkę przy Dolnej Moravie (1,6km / avg 13%). Przełożeń nie brakło, płuc też nie :)
101 - #100km dookoła Śnieżnika w chyba najkrótszy możliwy sposób przy pomocy dróg asfaltowych. Pierwszy podjazd - najcięższy - na przełęcz Puchaczówkę, potem
Dewastators - 621152 - 100 - 101 - 51 - 15 - 145 - 27 - 39 = 620 674
Trzeci, ostatni...

źródło: comment_CH8ivjCKtXjH6S9wDJMVD53MjHrhBH5z.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

622109 - 152 = 621957

Podlasie cz. 2, czyli Święta Góra Grabarka, Siemiatycze, Drohiczyn i jeszcze więcej cerkwi.

Ponownie pobudka o 4:40, aby zdążyć na pociąg w Siedlcach. Tym razem wysiadam ciut wcześniej, w miejscowości Nurzec-Stacja. Najpierw zaliczam kilka cerkwi w okolicy, po czym udaję w stronę Świętej Góry Grabarki. Tam spędzam trochę czasu w specyficznym klimacie. Dalej ruszam w stronę Siemiatycz trochę okrężną drogą, żeby obejrzeć Koronę Podlasia, ale będąc już w pobliżu
fenter - 622109 - 152 = 621957

Podlasie cz. 2, czyli Święta Góra Grabarka, Siemiat...

źródło: comment_7NQu0FlFDg5EIECFpURfA39uhzxJq9Pt.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fenter: Dobry wybór - piękne widoki, świeże powietrze... polecam też Mielnik i jego wieżę widokową + zamek wymurowany z kamieni przy drodze Siemiatycze - Mielnik.
  • Odpowiedz